lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LUTY 2006
nr 2/2006

Ks. Władysław Potocki z Goniądza

Ks. Władysław PotockiKs. Władysław Potocki był najstarszym kapłanem w Polsce. Umarł w 105-tym roku życia w dniu 25 I 1983 r. W swoim długim życiu miał również bardzo ciężkie momenty, długotrwałe przesłuchiwania przez NKWD w więzieniu w Wilejce, a w czasie okupacji niemieckiej pobicie przez gestapowca. Dlatego prezentujemy go w tej serii "Kapłanów Męczenników" i pragniemy przypomnieć tę nieprzeciętną postać.

Urodził się 10 VIII 1872 r. w Goniądzu w ówczesnym powiecie białostockim. Jego rodzice, Baltazar i Tekla z Biernackich, uczyli najpierw Władysława w domu, potem w trzyklasowej szkole rosyjskiej. Języka polskiego i historii ojczystej uczył się potajemnie u miejscowego organisty. Około 1894 r. rozpoczął naukę w gimnazjum w dalekim Saratowie nad Wołgą, gdzie profesorem w Seminarium Duchownym był parafianin goniądzki ks. Franciszek Klimaszewski. Tam też wstąpił do Seminarium. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk biskupa Edwarda Roppa 7 V 1903 r. w mieście Gori w Gruzji w czasie wizytacji pasterskiej. Władysław bowiem jako diakon towarzyszył biskupowi w wizytacji parafii katolickich na Zakaukaziu (m.in. Batumi, Gori, Piatigorsk, Tbilisi). Został kapłanem diecezji tyraspolskiej czyli saratowskiej. Mszę Świętą prymicyjną odprawił w rodzinnym Goniądzu. Zaraz po prymicji musiał stąd wyjechać, gdyż carscy urzędnicy dopatrzyli się, że nie miał pozwolenia na odprawienie uroczystej Mszy Świętej śpiewanej.

Pierwszą placówką pracy ks. Potockiego było gubernialne miasto Mikołajów, leżące nad rzeką Boh niedaleko ujścia do Morza Czarnego. Tu spotkał unitów z Podlasia, zesłanych tam po 1875 r. za wierność Kościołowi katolickiemu. Po półtora roku pracy został przeniesiony do Odessy. To wielkie portowe miasto miało dwa kościoły katolickie i wielu wiernych różnych narodowości. Najwięcej było Polaków (ok. 20 000) i Niemców (6-7 tys.). Ponadto byli też Litwini, Włosi i Francuzi. Wielonarodowościowa parafia miała swoje trudne problemy duszpasterskie. Ks. Potocki był tu kuratorem wiernych narodowości polskiej oraz prefektem szkół. Stąd około 1912 r. biskup Józef Alojzy Kessler powołał go na proboszcza katedry w Saratowie. Tu duszpasterzował w języku niemieckim i polskim. Uczył też religii w szkołach. Po wybuchu I wojny światowej znalazło się tu wielu Polaków, których otoczył szczególną opieką. Tu otworzono polskie gimnazjum, w którym uczył religii. Po pięciu latach pracy został stąd usunięty przez władze państwowe za swoją patriotyczną działalność. Został wówczas proboszczem parafii Józówka w Zagłębiu Donieckim. Tu również pomagał swoim rodakom, także w wyjazdach do wolnej już Polski. W sierpniu 1921 r. sam wyruszył do swego kraju i w początkach 1922 r. przekroczył granicę w Szepietówce. Schorowany przyjechał do Goniądza.

Po dojściu do zdrowia zgłosił się do biskupa wileńskiego Jerzego Matulewicza, który zamianował go prefektem i wikariuszem parafii pobernardyńskiej w Wilnie. W tym czasie pomagał także ks. prof. Leonowi Puciacie w duszpasterstwie niemieckim w kościele św. Anny. Dla pogłębienia swojej wiedzy studiował też na Uniwersytecie Wileńskim. W 1927 r. Arcybiskup Romuald Jałbrzykowski przeznaczył ks. Potockiego do pracy w Wilejce, leżącej w pobliżu wschodniej granicy Polski. Był tu prefektem w Gimnazjum im. H. Sienkiewicza oraz w szkole powszechnej, a także kapelanem więzienia. Pomagał też w duszpasterstwie proboszczowi i dziekanowi, ks. Adolfowi Śnieżko-Błockiemu.

Po wybuchu II wojny światowej i zajęciu Wilejki przez sowietów księża zostali wyrzuceni z plebanii i zamieszkali w mieście. Rozpoczęły się ograniczenia i szykany. Zabroniono przez jakiś czas odprawiać Mszę Świętą, zamknięto kościół. Próbowano ks. Potockiego zwerbować do współpracy, trzykrotnie wzywano na przesłuchania, które miały miejsce w więzieniu i trwały dzień i noc, a nawet dłużej. Po zajęciu tych ziem przez Niemców ks. Potocki włączył się w działalność patriotyczną i oświatową. Brał udział w tajnym nauczaniu podstawowym i gimnazjalnym. Główną organizatorką tajnego gimnazjum była Aldona Nikoniuk. W tajne nauczanie w Wilejce angażowali się też profesorowie zamkniętego Uniwersytetu Wileńskiego. Ks. Potocki z rozrzewnieniem wspominał poświęcenie i ofiarność nauczycieli, a także zapał do nauki i patriotyzm uczniów. Był też pobity przez żołnierza niemieckiego. Bardzo przeżywał zbrodnie niemieckie, jakich dopuszczali się na miejscowej ludności. Po przejściu frontu latem 1944 r. i zajęciu z powrotem tamtych ziem przez wojska sowieckie, ks. Potocki wyjechał do Wilna. W drugiej połowie tego roku na polecenie Arcybiskupa Jałbrzykowskiego wizytował parafie w północno-wschodniej części archidiecezji (okolice Postaw). Przedstawiały one straszny obraz: zniszczone wsie i miasteczka, kościoły, pomordowana ludność, w tym i szereg księży.

Ponieważ NKWD z Wilejki zaczęło nim się interesować, w pierwszej połowie 1945 r. wyjechał do rodzinnego Goniądza. Tu stanął do pracy jako prefekt w miejscowym gimnazjum i szkole powszechnej. Dnia 24 VII 1950 r. kierownik Wydziału Oświaty powiatu białostockiego skierował do ks. Potockiego pismo, w którym m.in. czytamy: "...unieważniam mianowanie Księdza na stanowisko prefekta religii rzymsko-katolickiej, dokonane pismem nr 733/45 z dnia 17 X 1945 r. i jednocześnie wydalam Księdza ze służby państwowej z dniem 31 lipca 1950 r." To było przejście na emeryturę.

Arcybiskup Jałbrzykowski w uznaniu zasług zamianował go kanonikiem honorowym. Ks. Potocki mieszkał nadal w Goniądzu i udzielał się w duszpasterstwie. Bardzo uroczyście obchodził 75-lecie kapłaństwa i 100-lecie urodzin. Jubileusz ten był zorganizowany staraniem administratora archidiecezji w Białymstoku, biskupa Edwarda Kisiela. Wzięło w nim udział 5 biskupów (abp Henryk Gulbinowicz z Wrocławia, bp Edward Kisiel, bp Mikołaj Sasinowski z Łomży, bp Władysłąw Jędruszuk z Drohiczyna oraz biskup pomocniczy z Łomży Tadeusz Zawistowski), liczne szeregi braci kapłańskiej oraz bardzo wielu wiernych. Na ten jubileusz specjalne błogosławieństwo Jubilatowi przysłał Ojciec Święty Paweł VI, a telegram gratulacyjny nadesłał Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. Zmarł w 105-tym roku życia dnia 25 I 1983 r. Uroczystościom pogrzebowym w dniu 28 stycznia przewodniczył biskup Edward Kisiel. Brał też udział administrator apostolski z Drohiczyna biskup W. Jędruszuk oraz ponad 40 kapłanów. Pochowany został na cmentarzu parafialnym w Goniądzu.

ks. Tadeusz Krahel