lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LUTY 2006
nr 2/2006

Liturgiczna modlitwa uwielbienia

Modlitwa wyraża postawę człowieka wobec Boga. Istnieją różne formy modlitwy, wśród których wymienia się modlitwę dziękczynienia, prośby, przebłagania i uwielbienia. Każda z tych form wyraża jakiś stosunek wobec Boga, ale równocześnie mówi, jakie miejsce zajmuje w niej człowiek.

W modlitwie prośby stawiamy siebie, swoje sprawy na pierwszym miejscu polecając je Bogu, prosząc Go o ich wysłuchanie. W modlitwie przebłagania przepraszamy Boga za dokonane złe czyny, zaniedbania, lenistwo itp., jest więc znowu człowiek ze swoimi sprawami niejako w centrum modlitwy. Nawet modlitwa dziękczynienia, piękna z charakteru sama w sobie, uwzględnia Boże dobrodziejstwa, które ktoś od Niego otrzymał. Dopiero modlitwa uwielbienia w pierwszym rzędzie ma na myśli samego Boga, Jego wielkość, wszechmoc i wszelkie inne przymioty natury Bożej. Wielbię Boga dla Niego samego. Można więc modlitwę uwielbienia nazwać modlitwą bezinteresowną, gdy tymczasem w innych rodzajach modlitwy jest zawsze zawarty jakiś "interes" modlącego się człowieka, co wcale nie degraduje modlitwy, jednak powinna ona wznosić się na coraz wyższy poziom, być coraz doskonalsza już z tej racji, że Bóg zna nasze potrzeby, pragnie naszego dobra, a my powinniśmy oddawać Mu najgłębszą cześć i chwałę.

Warto przyjrzeć się, jakie miejsce zajmuje modlitwa uwielbienia w liturgii, na ile jest to możliwe w krótkim rozważaniu. Oddawanie chwały Bogu i uwielbienie jest obecne w wielu religiach, zwłaszcza w religiach monoteistycznych, gdzie Bóg jest czczony jako Osoba. Jest to widoczne w tekstach nabożeństw publicznych tak w judaizmie jak i w chrześcijaństwie. Teksty judaistyczne są dla nas o tyle ważne, że ich wzorce występują także w liturgicznych tekstach chrześcijańskich. Jako wymowny przykład uwielbienia Boga mogą służyć codzienne modlitwy żydowskie. Należy przy tym zaznaczyć, że często zarówno dziękczynienie jak i uwielbienie są brane tam zamiennie i wyrażane słowami: "błogosławieństwo", "błogosławić", błogosławiony". "Błogosławienie", "błogosławieństwa" przechodziły w liturgii żydowskiej swoisty rozwój, aż do utworzenia się stałej formuły zaczynającej wiele modlitw: Baruch atta Adonaj Elohenu Melech ha Olam - Błogosławiony jesteś, Panie, nasz Boże, Królu wszechświata - znane z liturgii Mszy Świętej podczas składania darów na ofiarowanie: Błogosławiony jesteś, Panie Boże wszechświata..., co jest typowo modlitwą wielbiącą zaczerpniętą z nabożeństw żydowskich. Wielkimi i najczęściej spotykanymi tematami modlitw żydowskich są uwielbienie Boga, objawienie i odkupienie. Prawie każde z błogosławieństw wielbi Boga jako Stwórcę, podkreśla stałą interwencję w stworzeniach dokonującej zmian w czasie, podczas gdy sam Bóg jako Stwórca pozostaje niezmienny. Ponieważ Bóg kocha swoje stworzenia objawia się im dając swój wyjątkowy dar - Torę. Ale po wręczeniu człowiekowi tego wyjątkowego daru w postaci Tory, nie pozostawia człowieka samemu sobie, ale ciągle interweniuje w jego życie - na rzecz dobra, świętości i prowadzenia go ku wieczności - tak widzą modlitwę uwielbienia teksty modlitw żydowskich.

We wczesnochrześcijańskiej literaturze odnajdujemy wspaniałe świadectwa modlitwy dziękczynienia, które odnoszą się także do Eucharystii Jednym z nich jest Nauka Dwunastu Apostołów, z grecka Didache, w której dziękczynienie przeplata się na wzór modlitw żydowskich z uwielbieniem. Tak mówi Didache:

Co do Eucharystii, takie odmawiajcie modlitwy dziękczynne, najpierw za kielich:

Dziękujemy Ci, Ojcze nasz, za święty winny szczep Dawida, Sługi Twego, Który nam poznać dałeś przez Jezusa, sługę Swego.

Tobie chwała na wieki.

Następnie za łamany chleb:

Dziękujemy Ci, Ojcze nasz, za życie i za wiedzę,

Którą nam poznać dałeś przez Jezusa, Sługę Swego.

Tobie chwała na wieki (9, 1-3).

Ty, Panie wszechmocny, stworzyłeś wszystko dla Imienia Twego,

Pokój i napój dałeś ludziom na pożywienie, aby Ci dziękowano,

Nam zaś darowałeś pokarm duchowy oraz napój i życie wieczne,

Przez Jezusa, sługę Swego.

Przede wszystkim jednak dziękujemy Ci, że jesteś wszechmocny.

Tobie chwała na wieki (10, 3-4).

Podobnie najstarszy zachowany tekst modlitwy eucharystycznej Mszy Świętej zwanej anaforą Addaja i Mari oddaje chwałę Bożemu Imieniu, a kończąc modlitwę eucharystyczną mówi: Z powodu Twojej pomocy zawsze nam okazywanej i łask Twoich przynosimy Ci, Boże, hymny, chwałę, wyznanie i adorację, teraz i zawsze i na wieki wieków.

Bóg jest godzien wszelkiej chwały i czci. Pierwotne liturgie Kościoła próbują ująć Boga chwaląc Go takim, jakim On jest dla nas, podają przy tym powody uwielbienia Go, jak na przykład w liturgii aleksandryjskiej znajdującej się w Euchologionie Serapiona z IV wieku: Godne to jest i sprawiedliwe, Ciebie niestworzony Ojcze Jednorodzonego Jezusa Chrystusa chwalić, hymny Ci śpiewać, Ciebie wysławiać. Chwalimy Cię, Boże niestworzony, a dla wszelkiej stworzonej natury niedościgły, niewypowiedziany i niepojęty (początek prefacji, która w pierwotnej liturgii należała nierozdzielnie do kanonu mszy świętej). A dalej wylicza powody uwielbienia: Chwalimy Ciebie, którego poznaje Syn, a który przez Niego zostałeś objawiony, ukazany i przedstawiony naturze stworzonej. Chwalimy Ciebie, który poznajesz Syna i objawiasz świętym chwałę w tych rzeczach, które do Niego należą, który jesteś rozpoznawany przez Twoje zrodzone Słowo, jesteś widzialny i stajesz się zrozumiały dla świętych. Chwalimy Ciebie, niewidzialny Ojcze, dawco nieśmiertelności. Ty jesteś źródłem życia, źródłem światła, źródłem wszelkiej łaski i wszelkiej prawdy, kochający ludzi i ubogich, których jednoczysz wszystkich na nowo ze sobą, wszystkich do siebie pociągasz, przez nawiedzenie Twego umiłowanego Syna. To głęboko uzasadnione uwielbienie Boga spotyka się we wszystkich liturgiach Kościołów obrządku wschodniego. Wszystkie liturgie (jak do dzisiaj nazywana jest msza święta) zawierają te przepiękne elementy uwielbienia Boga. Uwielbienie Boga przeplatające się z dziękczynieniem stało się stałym elementem wszystkich liturgii Mszy Świętej Kościołów chrześcijańskich.

Msza Święta w Kościele katolickim zarówno w kanonie rzymskim, jak i w kanonach zreformowanych Mszy Świętych po Soborze Watykańskim II uwielbiają Boga za Jego wielkie miłosierdzie, za dobroć okazywaną swemu stworzeniu, za posłanie swego Syna Jezusa Chrystusa na ziemię. We Mszy Świętej Kościoła katolickiego należy zwrócić uwagę na kilka ważnych miejsc, w których wielbi się Boga, wyrażając to słowami zbliżonymi, wręcz zamiennymi z uwielbieniem, jak to jest w liturgii żydowskiej: błogosławienie czy składanie dziękczynienia Bogu. Te ważne miejsca to przede wszystkim hymn uwielbienia odmawiany w każdej uroczystej Mszy Świętej: Chwała na wysokości Bogu. Piękny ten hymn mówi o wielkości Boga i o dziełach, których dokonuje dla dobra ludzi, mówi też o miłosierdziu Boga wobec człowieka. Słowami nie da się wyrazić całej wielkości Boga, stąd nagromadzenie pojęć synonimicznych: Chwalimy Cię, błogosławimy Cię, wielbimy Cię, wysławiamy Cię, dzięki Ci składamy, bo wielka jest chwała Twoja. Hymn ten wielbi całą Trójcę Świętą: Ojca, Baranka Bożego i Ducha Świętego.

Na początku liturgii eucharystycznej ofiary podczas darów z chleba i wina kapłan słowa znane z liturgii żydowskiej: Błogosławiony jesteś, Panie, Boże wszechświata, które są jednoznaczne z uwielbieniem Boga w Jego hojności.

Następująca zaraz prefacja, która w Kościele katolickim może występować samodzielnie, zgodnie jednak z okresem liturgicznym i rangą obchodzonego święta, wyraża wielkie dziękczynienie Bogu. Podstawy dziękczynienia są przebogate, a wszystkie wyrażają wielkość, dobroć i hojność Boga wobec ludzi. Prefacja kończy się śpiewem "Święty", która przypomina, że pełne są niebiosa i ziemia chwały Bożej. Modlitwa eucharystyczna kończy się doksologią (doxa po grecku znaczy chwała). Doksologia jest apogeum modlitwy eucharystycznej, jej uroczyste uwieńczenie słowami chwały i czci oddawanej całej Trójcy Świętej: Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, Tobie, Boże, Ojcze wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała, przez wszystkie wieki.

Gdy weźmiemy pod uwagę wszystkie miejsca w liturgii eucharystycznej, motywy i podstawy oddawania czci Bogu, głoszenia Jego chwały z wdzięcznością i radością, to sprawiają one, że jesteśmy niejako włączeni nie tylko w centrum Bożych wydarzeń, ale jesteśmy napełnieni niewypowiedzianą radością. Celebrowanie Bożych tajemnic, czyli stawanie wobec przeogromnej dobroci i hojności Boga wobec nas, ludzi, Jego stworzenia, jest czymś wyjątkowym. Uwielbianie Boga, tak pięknie wyrażanego w formie liturgicznych modlitw, zanurza nas w Nim samym, a przez to może i powinno prowadzić do przemiany człowieka: liturgia Kościołów Wschodnich nie waha się nazywać tego stanu przebóstwieniem człowieka. Jeżeli więc najbardziej adekwatną modlitwą zanoszoną do Boga jest uwielbienie Jego majestatu, a teksty liturgiczne Kościoła, które kształtowały się poprzez wieki, ukazujące motywy i podstawy uwielbienia, to uwielbienie Boga nie tylko jest modlitwą liturgiczną, wykonywaną wspólnie pod przewodnictwem kapłana, ale staje się także prywatnie czy we wszelkich grupach modlitewnych najbardziej podstawową formą modlitwy. Oddając chwałę Bogu w modlitwie uwielbienia zyskuje się Bożą przychylność, ponieważ umieszczając siebie jako modlącego się na dalszym planie, czyli tym samym odsuwając tendencję koncentrowania się na sobie, czynimy naszą modlitwę jak najbardziej bezinteresowną, godną wielkości Boga, podnosząc swoją własną godność ku niezmierzonym wyżynom samego Boga.

ks. Mieczysław Olszewski