lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LUTY 2006
nr 2/2006

Święty Hieronim Emiliani

Pochodził ze starej senatorskiej rodziny, urodził się w Wenecji w roku w 1486 r. Jego ojciec Anioł był senatorem weneckim, a matka Diodora Marosini pochodziła z rodziny dożów, czyli panujących w republice weneckiej. Hieronim poświęcił się karierze wojskowej. Podczas wojny Wenecji z królem francuskim Ludwikiem XII został wzięty do niewoli w roku 1511, w wyniku czego przeżył duchową przemianę. Po ucieczce z niewoli, którą uznał za cudowną, udał się do Treviso i tam przed słynącym łaskami obrazem Matki Bożej postanowił swoje życie poświęcić chorym, ubogim i opuszczonym dzieciom. Był to czas częstych wojen i zamieszek w Italii, także żywiołowych klęsk głodu, epidemii, co za tym idzie także wyludnień. Było wiele kalek i sierot. Nie było wówczas instytucji państwowych, które przychodziłyby z pomocą potrzebującym pomocy. Akcja miłosierdzia spoczywała na barkach indywidualnych osób i zarządów poszczególnych miast. Z pomocą na miarę swoich możliwości przychodziły parafie i klasztory.

Święty Hieronim w roku 1518 przyjął święcenia kapłańskie i pod wpływem św. Kajetana z Tieny, założyciela Zakonu Teatynów, zajął się głównie sierotami. Dla nich założył sierocińce w Wenecji, Weronie, Brescii, Bergamo, Mediolanie i w Padwie. W 1533 r. św. Hieronim na stałe zamieszkał w miejscowości Somasca, w pobliżu Bergamo i tu założył w rok później Zgromadzenie Kleryków Regularnych z Somasca, któremu zlecił opiekę nad sierotami i chorymi. Święty odszedł z tego świata w opinii świętości w dniu 8 lutego 1540 r. jako ofiara epidemii, podczas której niósł pomoc chorym. Beatyfikował go w roku 1747 papież Benedykt XIV, natomiast kanonizował papież Klemens XIII w 1767 r. Papież Pius XI ogłosił w roku 1928 św. Hieronima patronem sierot i opuszczonej młodzieży (W. Zaleski, J. Duchniewski).

Pod patronatem św. Hieronima powstało w roku 1839 w Gandawie męskie zgromadzenie zakonne zajmujące się wychowaniem i nauczaniem młodzieży, szczególnie sierot. W roku 1844 Caterina Cittadini założyła w Somasca żeńskie Zgromadzenie Serca Jezusowego poświęcające się wychowaniu i nauczaniu ubogich dziewcząt pod patronatem św. Hieronima.

W ikonografii przedstawia się św. Hieronima z łańcuchami na rękach jako symbolem uwolnienia z niewoli lub też otoczonego dziećmi, także ze złożonymi do modlitwy rękami.

Liturgiczny obchód ku czci św. Hieronima Emiliani przypada na dzień 8 lutego i ma charakter wspomnienia dowolnego.

W Liturgii Godzin (t. III, s. 1111-1112) znajduje się piękny fragment listu św. Hieronima do swoich braci zakonnych, których nazywa sługami ubogich. Pisze tam: "Naszym celem jest Bóg, źródło wszelkiego dobra, toteż powinniśmy, jak to wypowiadamy na modlitwie, tylko w Nim, nie zaś w kim innym pokładać nadzieję. Miłosierny Pan pragnąc pomnożyć naszą wiarę (...) oraz wysłuchać waszych próśb, postanowił posłużyć się wami jako ubogimi, udręczonymi, przez wszystkich lekceważonymi, a nawet pozbawionymi mej fizycznej obecności, chociaż nie pozbawionymi nigdy duchowej troski waszego ubogiego, ukochanego i kochającego ojca. Dlaczego Bóg tak z wami się obchodzi? On jeden wie. My natomiast domyślać się możemy trzech powodów. Po pierwsze, przypomina wam nasz Pan, iż pragnie zaliczyć was, jeśli tylko wytrwacie na Jego drogach, do grona swoich ukochanych synów (...) Drugi zaś powód to ten, iż pragnie, abyście w Nim, nie zaś w kimkolwiek innym coraz bardziej pokładali nadzieję (...) Tych natomiast, którzy wyróżniają się wiarą i nadzieją, zawsze obdarza miłością i w nich dokonuje rzeczy wielkich. Jeśli zatem będziecie umocnieni w nadziei i wierze, Ten, który wywyższa pokornych, dokona w was rzeczy wielkich (...). A oto i trzeci powód. Bóg pragnie was doświadczyć jak złoto w tyglu. Ogień bowiem pochłania wszelkie domieszki, złoto zaś pozostaje, a jego wartość staje się większa. W taki sam sposób Bóg postępuje z dobrym sługą, który trwa w Nim i ufa pomimo utrapień. Takiego sługę wspiera i za wszystko, co dla miłości Bożej opuścił, stokroć więcej oddaje na ziemi, a życiem wiecznym darzy w przyszłym wieku".

Niech więc osoba św. Hieronima Emilianiego, opiekuna sierot i ubogich uwrażliwi nas na potrzebujących pomocy bliźnich, szczególnie dzieci.

Nasze spotkanie ze św. Hieronimem zakończmy mszalną modlitwą ku Jego czci: "Boże, miłosierny Ojcze, Ty wybrałeś Świętego Hieronima Emilianiego na opiekuna i ojca sierot, spraw za jego wstawiennictwem, abyśmy wiernie strzegli ducha przybrania, dzięki któremu nazywamy się i jesteśmy Twoimi dziećmi".

ks. Stanisław Hołodok