lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
GRUDZIEŃ 2005
nr 12/2005

Bóg się rodzi, moc truchleje

Narodziny Chrystusa, ikona ok. 1600 r.Niezwykłość wydarzenia wpisana w historię ludzkości, historia, która po dziś dzień fascynuje i ugina kolana. Konkretnych przekazów dotyczących przyjścia Jezusa Chrystusa na świat jest niewiele. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa święto to było obchodzone 6 stycznia razem z uroczystością Trzech Króli, a od IV w. 25 grudnia o północy.

Filippo Lippi, Adoracja Dzieciątka, 1455 r.Na przestrzeni wieków owo zdarzenie było pokazywane z niesłychaną maestrią. Pierwsze przedstawienia Narodzenia Chrystusa, począwszy od IV w., są oszczędne i proste. Najważniejsze jest Dzieciątko, ułożone w żłóbku, obok siedzą Maryja i Józef. Są oni w szopie lub w grocie. Z czasem ikonografia Bożego Narodzenia się rozbudowuje łącząc w sobie inne wątki z liturgii.

W średniowieczu są dwie główne tendencje pokazywania Narodzenia Dzieciątka - wschodnia i zachodnia. Kanon wschodni powstaje około VI w. na terenie Palestyny i Bizancjum, po czym rozpowszechnia się po całej Europie. W Kościele wschodnim to właśnie Boże Narodzenie jest głównym świętem, a nie Wielkanoc. Jest szczególny kult ikon pokazujących narodziny Chrystusa: półleżąca Maryja na czerwonym płaszczu, obok malutkie Dziecię, grota, w które są pokazane zwierzęta (wół i osioł). Emil Nolde, Święta Noc, 1912 r.W ciągu narracyjnym ikon o Bożym Narodzeniu znajdują się: siedzący i zamyślony św. Józef, Eliasz, kobiety przygotowujące kąpiel dla Dzieciątka, pasterze, jadący na koniach Trzej Królowie oraz najistotniejsze postacie - śpiewający Aniołowie. To jest prawdziwa Biblia pauperum - święta historia w obrazkach.

W malarstwie zachodnim stopniowo odchodzono od kanonu bizantyjskiego. Zaczęto pokazywać współczesne elementy ubioru i architektury, pozostając jednak przy głównych postaciach, rozbudowując przy tym współczesne artyście otoczenie. Niejeden obraz Bożego Narodzenia można czytać jak biblijny rebus. Paul Gauguin, Te Tamari No Atua - Narodziny Chrystusa Syna Bożego, 1896 r.Każdy znak i szczegół mają swoją symbolikę i scholastyczną wykładnię. Ciepła domowa wizja dotyczy codziennego życia malarzy. Pasterze El Greca czy Vélasqueza noszą sztywne hiszpańskie kryzy. Na włoskich obrazach widać wyroby weneckich jubilerów. Architektura gotycka widoczna jest w obrazach wielkich mistrzów niderlandzkich. U Gauguina widać otaczający go świat wysp Tahiti, a u E. Nolde surowość północy.

Narodziny Chrystusa są nadzwyczajnym tematem, który będzie inspirował tworzenie nowych obrazów przez następne pokolenia, gdyż jest głęboko zakorzeniony w życiu i tradycji świata.

Dymitr Grozdew