lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
GRUDZIEŃ 2005
nr 12/2005

Kościół farny i harcerze - cz. II

1939-2005

Lata ostatniej wojny światowej i okres, kiedy z harcerstwa próbowano wyeliminować wartości religijne, to "biała plama" na mapie związków harcerstwa z kościołem farnym. Trudno też odnaleźć kapłanów, którzy w tym czasie bardziej angażowaliby się w ruch harcerski. Krótkim epizodem było powstanie Kręgu Instruktorskiego przy seminarium duchownym (1946-48) oraz działalność ks. Kazimierza Wilczewskiego, alumnów: Stanisława Piotrowskiego, Henryka Gulbinowicza i innych. Nie ulega wątpliwości, że przedwojenni instruktorzy i harcerze potajemnie pełnili swoją służbę "Bogu i Polsce". Jednym z nich był druh Stanisław Moniuszko. Jak wynika z relacji osób, które bliżej znały S. Moniuszkę, był to człowiek bardzo religijny i często można było go zobaczyć na nabożeństwach w farze. Należał też do Honorowej Straży NSPJ i nawet będąc na obozie potrafił nieraz ponad godzinę trwać na modlitwie w swoim namiocie. Uhonorowaniem jego niezłomnej postawy harcerskiej i przykładu wiary były uroczystości, jakie odbyły się w bazylice katedralnej w dniu 30 maja 1998 roku. Tego dnia w białostockiej świątyni dokonano poświęcenia sztandaru i nadano Komendzie Hufca ZHP w Białymstoku imię tego szlachetnego harcerza.

W związku z tym, że za czasów PRL-u harcerstwo stało się organizacją świecką, trudno stwierdzić jakiekolwiek związki z Kościołem. Osoby duchowne nie mogły pełnić funkcji kapelanów harcerskich a udział w nabożeństwach w mundurze równał się z wykluczeniem z ZHP i szykanami ze strony władzy ludowej. Niemniej jednak zdarzały się pojedyncze akty odwagi i wierności składanej przysiędze "służby Bogu", a nie "socjalizmowi".

O początkach odrodzenia się duszpasterstwa harcerskiego możemy mówić od początku lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Jednym z aktywnych duszpasterzy tego okresu był ks. Kazimierz Litwiejko - wikariusz katedralny. Na pewno nie podobało się to ówczesnej władzy, która chciała ukrócić wszelkie związki młodzieży z Kościołem. W tym też czasie kościół farny stał się miejscem tzw. "prowokacji białostockiej". Chodziło o to, że władze bezpieczeństwa chciały wprowadzić zamęt w szeregach harcerskich będących pod wpływem duszpasterstwa harcerzy. W tym celu podczas nabożeństw rozdawano ulotki propagandowe firmowane przez harcerzy. Akcja nie przyniosła spodziewanych efektów, a środowisko harcerzy związanych z farą nie było w jakiś szczególny sposób represjonowane.

W latach dziewięćdziesiątych nastąpiła całkowita odwilż. Harcerze mogli znów oficjalnie wrócić do katedry. Organizacji Duszpasterstwa Harcerzy i Harcerek Archidiecezji Białostockiej podjął się kolejny wikariusz katedralny - ks. Zbigniew Rećko. Dzięki niemu powstało miejsce spotkań harcerzy, tzw. "stryszek", gdzie mogli spotykać się i wspólnie modlić białostoccy skauci. Zaczęto też wydawać "Skierkę"- biuletyn duszpasterstwa. Ks. Zbigniew zasłynął z wielu ciekawych inicjatyw, m.in. z organizacji obchodów dnia św. Jerzego i przygotowania harcerskiej "białej służby" w czasie procesji Bożego Ciała. Po przeniesieniu się ks. Rećko do Ordynariatu Polowego kolejnym opiekunem harcerzy został ks. Jerzy Sokołowski. Nie był on jednak wikariuszem katedralnym, tylko "dojeżdżał" na spotkania z harcerzami z parafii Miłosierdzia Bożego.

Opisując sylwetki kapelanów harcerskich nie sposób nie wspomnieć o ś.p. ks. dr?Kazimierzu Kułakowskim, przedwojennym skaucie rodem z Bielska Podlaskiego i profesorze AWSD w Białymstoku. "Oczkiem w głowie" tego kapłana byli seniorzy harcerstwa. Wiele razy popularna "fara" gościła sędziwych już harcerzy, którzy po latach, w których walczono z Kościołem, znowu mogli oficjalnie modlić się w intencji tych, którzy odeszli na wieczną wartę i o pomyślność dla tych, którzy dopiero rozpoczynali swoją przygodę z mundurem. Z tego okresu zachował się zapis homilii wygłoszonej przez ks. Kułakowskiego w katedrze białostockiej z okazji święta patronalnego św. Jerzego, zakończonej słowami mało znanej modlitwy harcerskiej:

"O Panie Boże, w wyże się piąć

I nigdy łamać i nigdy giąć

Pragniemy służyć Polsce i Tobie,

Pełnię człowieka budując w sobie

Wysiłkiem swym".

Szczególną datą dla harcerstwa białostockiego stał się dzień 7 czerwca 1999 roku. Wtedy to w kościele farnym zgromadziło się 740 harcerzy i harcerek z Białegostoku i okolic. Młodzież w harcerskich mundurach przybyła tak licznie w związku z kolejną wizytą Ojca Świętego w Ojczyźnie. Uroczystego błogosławieństwa przed wyruszeniem na "białą służbę" do Ełku i Drohiczyna udzielił Arcybiskup S. Szymecki.

W chwili obecnej w bazylice białostockiej znajduje się kilka akcentów harcerskich. 21 kwietnia 1991 roku, Arcybiskup E. Kisiel poświęcił wotum w kształcie krzyża harcerskiego, które umieszczono w kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej. To i inne wota to dar złożony przez Krąg Seniora i Hufiec ZHP w Białymstoku. Na jednym z nich widnieje napis: "Matce Bożej Miłosierdzia dziękczynne wotum w 80-tą rocznicę powstania Harcerstwa od Białostockiej Chorągwi ZHP składają Białostoccy Seniorzy Związku".

W 2003 roku, kiedy Ojciec Święty Jan Paweł II ustanowił błogosławionego ks. phm. S. Frelichowskiego - patronem harcerstwa polskiego, zamierzano umieścić w kościele farnym tablicę pamiątkową. Ostatecznie tablica znalazła się w kościele Ducha Świętego na osiedlu Piasta.

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych duszpasterstwo harcerskie przeniosło się do parafii Miłosierdzia Bożego, a ostatnim kapelanem i wikariuszem katedralnym był ks. Dariusz Sokołowski. Po jego wyjeździe na studia kościół katedralny przestał być ośrodkiem Duszpasterstwa Harcerzy. Mimo tej rozłąki białostocka fara nadal gości w swoich murach młodzież harcerską. Przybywa ona licznie w większe uroczystości patriotyczno - religijne, aby zamanifestować chęć służby Bogu, Ojczyźnie i Polsce.

ks. hm Aleksander Dobroński