lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LISTOPAD 2005
nr 11/2005

Kościół farny i harcerze - cz. I

1912-1939

W bieżącym roku minęła setna rocznica budowy kościoła farnego. Za siedem lat podobną uroczystość przeżywać będą białostoccy harcerze. Z okazji tegorocznej rocznicy warto podkreślić związki jakie przez te lata łączyły kościół farny i młodzież skautową.

Szukając początków ruchu skautowego w Białymstoku należy cofnąć się do przełomu roku 1912 i 1913, kiedy to powstała pierwsza drużyna męska. Nowa organizacja opierała swoją działalność na fundamencie wiary. Założyciel skautingu gen. Robert Baden Powell napisał, że "każdy skaut powinien należeć do jakiegoś wyznania religijnego i zachowywać jego praktyki". Nic więc dziwnego, że w Białymstoku to właśnie kościół farny stał się miejscem, wokół którego przez cały czas koncentrowało się życie religijne młodzieży skautowej.

Trzeba pamiętać, że w pierwszych latach działalność organizacji opartej na fundamentach niepodległościowych, była narażona na represje ze strony zaborców. W związku z tym kościół farny spełniał jeszcze jedną bardzo ważną rolę. Młodzież po nabożeństwach niedzielnych spotykała się przy świątyni. Były to konspiracyjne zbiórki, w czasie których uczono się historii Polski oraz opracowywano plany wędrówek. Zachowała się m.in. relacja S. Galskiego, który w swoim pamiętniku (dnia 13 czerwca 1916) opisał zbiórkę zastępu I drużyny im. Ks. Józefa Poniatowskiego i plany tajnego biwaku w Supraślu.

Z chwilą odzyskania niepodległości harcerze mogli oficjalnie manifestować swą przynależność do Kościoła. W 1919 roku szczególnie uroczysty przebieg miała uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa zorganizowana przy kościele farnym. "Dziennik Białostocki" donosił iż "po stu z górą latach niewoli i strasznego prześladowania naszego języka i religii ojców naszych obchodziliśmy wszyscy uroczystość Bożego Ciała bez opieki wrogich okupantów", a wśród licznych grup wymieniono "skautów i skautki ze sztandarami w sprawnym szyku". Ta sama gazeta informowała iż w czasie uroczystości "nad ceremoniałem czuwać będzie ks. Marcinkowski przy pomocy 20 skautów". Udział harcerzy i wojska miał tu wielkie znaczenie dla podtrzymania ducha narodowego i umocnienia patriotyzmu. Białostoccy skauci brali także udział w powitaniu biskupa J. Matulewicza, który przybył tego samego roku do miasta na wizytację.

Wspomniany wcześniej ks. S. Marcinkowski od roku 1916 pełnił funkcję wikariusza w parafii farnej. Jednocześnie był nauczycielem literatury i historii Polski w gimnazjum realnym. W 1919 roku został wybrany komendantem Inspektoratu Męskiego Drużyn Białostockich.

W roku 1920 armia bolszewicka zbliżała się do Białegostoku. W budynku obecnego VI Liceum im. Zygmunta Augusta Naczelne Dowództwo Ekspozytury I Oddziału zorganizowało punkt poboru do wojska. W sumie do armii ochotniczej zgłosiło się około 120 wychowanków gimnazjum i pod dowództwem ks. S. Marcinkowskiego, zostało wcielonych do 201 pp. Białostoczanie przybyli do oddziału prosto z obozu letniego w Podlasku pod Grajewem.

7 lipca 1920 r. białostocka fara zapełniła się harcerzami-ochotnikami, którzy przybyli tu w podniosłej atmosferze, aby otrzymać błogosławieństwo i wyruszyć na wojnę. Młodych żołnierzy żegnali tłumnie mieszkańcy Białegostoku. Chrzest bojowy drużyna gimnazjalna otrzymała w bitwie z Rosjanami pod Surażem nad Narwią. Następnie walczono pod Ostrowią Mazowiecką, Przewodowem i Paprocią. Po bitwie warszawskiej, uczniowie pozostali nadal w armii, gdzie pod dowództwem gen. Żeligowskiego walczyli o Wilno. Po zajęciu Wilna, zostali zdemobilizowani. W grudniu wrócili do Białegostoku.

W 1921 roku "Dziennik Białostocki" poinformował, że ks. S. Marcinkowski został powołany do zorganizowania hufca harcerskiego w województwie białostockim. W niedzielę 6 lutego 1921 roku odbyło się posiedzenie Tymczasowej Komendy Hufca i wybory członków komendy. Wśród mianowanych znalazł się ks. Paweł Piekarski kapelan hufca i jednocześnie wikariusz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Białymstoku.

W okresie międzywojennym harcerze białostoccy byli zawsze obecni na uroczystościach patriotyczno-religijnych. W artykułach zamieszczanych w prasie lokalnej, w większości przypadków wśród uczestników wymieniano harcerzy ze sztandarami.

Kolejnym duszpasterzem parafii farnej mającym związki z harcerstwem był ks. dr?S. Hałko - organizator szkolnictwa polskiego, współorganizator Towarzystwa Pomocy Szkół Polskich, dyrektor Polskiego Gimnazjum Realnego i poseł na Sejm. Dyrektor żywo interesował się ruchem harcerskim. Często odwiedzał skautów na obozach, uczestniczył w wieczornicach urządzanych w szkole. Pomagał też finansowo młodzieży w organizacji wypoczynku letniego i wyjazdach na obozy.

Harcerze szanowali swoich duchowych opiekunów. W 1920 roku w dzień św. Stanisława w sposób szczególny uczcili oni swoich duszpasterzy (ks. S. Hałko i ks. S. Marcinkowskiego). Redaktor "Dziennika Białostockiego" napisał, iż tego dnia "po złożeniu życzeń w gimnazjum i odśpiewaniu kantaty harcerze w szyku wraz z harcerkami wyruszyli do kościoła farnego. Po mszy odbyła się defilada wszystkich drużyn i powrót ul. Sienkiewicza i Warszawską do szkoły. Przemówił ks. S. Marcinkowski zachęcając harcerzy do pracy nad samodoskonaleniem się duchowym i promieniowaniu cnotami swymi naokół".

Trzeba zauważyć, iż większe wydarzenia harcerskie zawsze rozpoczynano od Mszy Świętej w kościele farnym. I tak np. w roku 1931 odbył się po raz pierwszy w Białymstoku Dzień Harcerza. Tego dnia wszyscy stawili się w kościele farnym o godz. 9.00. Z okazji uroczystości życzenia przesłał Arcybiskup R. Jałbrzykowski.

Rok później odbył się w mieście ogólnochorągwiany zjazd harcerzy. I tu także uroczystości rozpoczęły się nabożeństwem w farze białostockiej.

Harcerze pełnili również służby porządkowe w czasie uroczystości religijnych. Na przykład w roku 1931 w ramach Kongresu Eucharystycznego dekanatu białostockiego (30-31 maja) drużyna harcerska z gimnazjum pełniła służbę przy organizacji pochodu. W "Głosie Uczniowskim" znajduje się także relacja z 11 marca 1932 roku, kiedy to poczet sztandarowy z gimnazjum Zygmunta Augusta wziął udział w nabożeństwie żałobnym w intencji zmarłego ks. biskupa Władysława Bandurskiego.

Rok 1935. Białostoccy harcerze w kościele farnym w czasie czuwania przy Grobie Pańskim.Przedwojenny harcerz, Ostatni Prezydent na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski wspomina, że w kościele farnym harcerze zawsze na Wielkanoc trzymali warty przy Grobie Pańskim, a w święta narodowe większość pochodów narodowych przechodziła koło kościoła. Również 1 listopada po Eucharystii odprawionej w katedrze odbywał się Apel Poległych na cmentarzu wojskowym na Zwierzyńcu, a 10 listopada (w przeddzień święta niepodległości) tradycyjny capstrzyk z orkiestrą wojskową.

Podsumowując okres międzywojenny można z całą pewnością stwierdzić, że kościół farny odegrał kluczową rolę w formacji białostockich harcerzy. Wartości duchowe i ideowe znalazły swoje odbicie w zaangażowaniu młodych Polaków w czasie zawieruchy II wojny światowej na wszystkich frontach, śniegach Sybiru i piaskach Afryki. Fara była też ostoją dla tych, którzy musieli przetrwać długie lata okupacji.

ks. hm Aleksander Dobroński