lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LISTOPAD 2005
nr 11/2005

Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny (1905-2005)

Zgromadzenia zakonne są cząstką Kościoła. Wnoszą one realny wkład w rozwój Kościoła poprzez modlitwę i pracę apostolską. Jedną z wielu wspólnot życia konsekrowanego, uczestniczących w misji Kościoła jest Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny założone przez bł. Bolesławę Marię Lament w 1905 r. w Mohylewie nad Dnieprem. Zgromadzenie to 23 października 2005 r. rozpoczęło obchody Jubileuszu 100-lecia swego istnienia. Jubileusz ma to do siebie, że skłania do refleksji sięgnięcia myślą wstecz. Sięgamy do korzeni, pytamy o początki, by odpowiedzieć sobie i innym na pytanie : jaki był proces dokonujących się wydarzeń?

Mohylew nad Dnieprem był już w XIV w. grodem warownym. W 1578 r. otrzymał od króla Stefana Batorego prawa miejskie. Od 1772 r. na skutek I rozbioru Polski znalazł się w granicach Rosji. Z woli Katarzyny II stał się stolicą erygowanego w 1783 r. arcybiskupstwa mohylewskiego.

Tu w 1903 r. na zaproszenie Leontyny Sianożęckiej przybyła Bolesława Lament. Początkowo zamieszkała ona u Leokadii Górczyńskiej, która była kierowniczką ochronki utrzymywanej przez panią Sianożęcką .Następnie zajęła się urządzaniem pracowni krawieckiej, gdzie miały być prowadzone kursy dla dziewcząt. Leokadia obserwując Bolesławę wywnioskowała, że należy ona do zgromadzenia o charakterze ukrytym. Ponieważ sama pragnęła poświęcić się Bogu prosiła o przyjęcie. Na stanowcze stwierdzenie Bolesławy, że nie jest zakonnicą, wyraziła chęć wstąpienia do Zgromadzenia, które zapewne Bolesława założy. Wkrótce dołączyła do nich Łucja Czchowska. Te trzy słabe niewiasty stały się zaczynem Zgromadzenia.

W październiku 1905 r. po odprawieniu rekolekcji pod przewodnictwem o. Feliksa Wiercińskiego TJ , Bolesława, Leokadia i Łucja rozpoczęły życie wspólne. Dały one początek nowemu zgromadzeniu o charakterze ekumenicznym, które za swoich patronów obrało Świętą Rodzinę. Po latach matka Bolesława tak wspominała tę chwilę: "Grono dusz dobrej woli... zapragnęło oddać swe słabe niewieście siły jako pomoc kapłanom katolickiego kościoła w pracach apostolskich, szerzenia chwały Bożej, ratowania dusz Krwią Chrystusa Pana odkupionych". Dnia 22 stycznia 1906 r. złożyły pierwsze śluby. Ze względu na prześladowanie Kościoła katolickiego działały w całkowitej konspiracji. Stały się one pierwocinami nowego Zgromadzenia, które początkowo nosiło nazwę Towarzystwo Świętej Rodziny.

Siostry prowadziły w Mohylewie zakład krawiecki, w którym oprócz nauki zawodu nauczano potajemnie języka polskiego, historii i religii. Duchowym opiekunem zakładu był początkowo ks. Świętopełk Mirski, a następnie ks. Józef Chrucki. Praca wychowawcza rozwijała się pomyślnie, niestety na skutek śmierci p. Sianożęckiej utracono dalsze możliwości działania.

Siostry przez 10 miesięcy korzystały z gościny p. Żołoziowej i umacniały się duchowo pod kierunkiem m. Bolesławy, która prowadziła nowicjat. W 1907 r. m. Bolesława zdecydowała przenieść się wraz z młodą wspólnotą do Petersburga. Tu wspólnota doświadczyła braku środków materialnych do tego stopnia, że myślano ojej rozwiązaniu. Wówczas otrzymano propozycję pracy w sierocińcu przy parafii św. Kazimierza. Matka Bolesława została kierowniczką sierocińca, inne siostry znalazły zatrudnienie jako wychowawczynie. Siostry z wielkim oddaniem poświęciły się osieroconym dzieciom i dzięki zaradności doprowadziły zaniedbany zakład do porządku. Po roku owocnej pracy matka Bolesława postanowiła założyć w budynku parafialnym gimnazjum żeńskie. Kierowniczką gimnazjum została s. Łucja Czchowska. W 1910 r. gimnazjum zostało przeniesione do budynku przy ul. Lewej Trentelewskiej. Wówczas Matka Założycielka postanowiła opuścić sierociniec i przenieść się tam z całą wspólnotą. W 1912 r. na zaproszenie ks. Piotra Janukowicza, siostry podjęły pracę w szkole parafialnej na "Wyborskiej Stronie". Wkrótce i tutaj matka Bolesława postanowiła założyć progimnazjum żeńskie. Kierowniczką szkoły została s. Maria Chrzanowska. Obie szkoły prowadziły działalność do 1918 r. Na "Wyborskiej Stronie" s. Łucja zorganizowała dożywianie dzieci, dla których też prowadziła tajne nauczanie do 1923 r. Za swoją działalność została aresztowana i skazana na dziesięć lat więzienia na Syberii.

Po wybuchu rewolucji październikowej siostry stanęły wobec konieczności opuszczenia Petersburga. Matka Bolesława z wdzięcznością przyjęła zaproszenie bp Ignacego Dubowskiego do pracy w Żytomierzu. W listopadzie 1918 r. udały się tam trzy siostry, które podjęły pracę w szkole. Wiosną 1919 r. wyjechało z Petersburga do Żytomierza siedem sióstr. Lecz i tu dosięgła je fala rewolucji. Po wkroczeniu do Żytomierza wojsk bolszewickich szkoła została zamknięta. Siostry przez pewien czas pracowały w sierocińcu. Zmuszano je do stosowania ateistycznych form wychowania. Gdy próbowały się temu przeciwstawić zostały aresztowane. Uwolnione po kilku miesiącach, na prośbę dzieci, potajemnie przeszły przez granicę do odrodzonej Polski.

Przez cały okres pracy w Mohylewie, Petersburgu i Żytomierzu siostry prowadziły różne dzieła charytatywne i udzielały się czynnie w życiu religijnym poprzez prowadzenie procesji, przystrajanie ołtarzy i organizowanie przedstawień patriotyczno-religijnych. Podczas wojny zorganizowały schronisko dla wygnanych kobiet, odwiedzały chorych i jeńców wojennych niosąc im pociechę i pomoc. Dla dzieci z biednych rodzin organizowały wyjazdy na wakacje do Pargałowa w Finlandii. W 1913 r. na prośbę ks. Karlinga matka Bolesława założyła internat w Wyborgu.

W odmętach rewolucji ich dom na cmentarzu Wyborskim przy parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny był oazą pokój u i nadziei dla znękanej ludności. Niestety, wobec zaistniałej sytuacji nie mogły w Petersburgu pozostać. Wobec tego matka Bolesława podjęła decyzję, by przenieść się na tereny odrodzonej Ojczyzny.

Droga do odrodzonej Polski prowadziła poprzez głód, więzienie i niepewność, niemniej trzeba było podjąć to ryzyko. Po przybyciu sióstr do Polski nastąpił szybki rozwój Zgromadzenia. Był on możliwy dzięki napływowi nowych kandydatek. W 1922 r. osiadły w Chełmnie na Pomorzu, gdzie przywdziały habity zakonne.

Matka Założycielka podjęła starania o pozwolenie na otwarcie nowicjatu i aprobatę Zgromadzenia. Ze względu na to, że siostry były mało znane było to bardzo trudne. Dotychczas Zgromadzenie działało na zasadzie ustnych aprobat i pozwoleń, gdyż z racji na prześladowania Kościoła innych nie można było uzyskać. Po długich staraniach w 1924 r. matka Bolesława uzyskała pozwolenie bp Romualda Jałbrzykowskiego na założenie nowicjatu i domu generalnego w Pątnicy. Tu siostry zamieszkały w baraku wynajętym od wojska. Pomimo ubogich warunków bytowych, do Zgromadzenia zgłaszało się wiele młodych dziewcząt urzeczonych entuzjazmem i żywą wiarą matki Bolesławy i innych sióstr. Dzięki temu można było tworzyć dzieła oświatowo-wychowawcze takie jak sierocińce, przedszkola, szkoły oraz kursy kroju i szycia.

W latach 1922-1939 założono 42 placówki. Świadczy to o dużej prężności Zgromadzenia. Dalszy rozwój został znacznie zahamowany na skutek działań wojennych. Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny na skutek wojny, zmiany granic i repatriacji, utraciło 27 spośród 33 istniejących w 1939 r. placówek. Podczas wojny siostry dzieliły losy milionów Polaków. Były pozbawione dachu nad głową, więzione, wywożone na roboty, i doświadczały przeżywały strach i doświadczały głodu, lecz te doświadczenia nie załamały ducha. Po ustaniu działań wojennych przystąpiono do organizowania życia zakonnego. W ten sposób spełniły się prorocze słowa Matki Założycielki: "Dzieła Boże klęski nie znają".

W 1945 r. Zgromadzenie miało na terenie Polski 10 domów zakonnych, cztery zostały założone podczas wojny. Punktem centralnym był Białystok, gdzie istniały 4 domy i przebywała przełożona generalna matka Łucja Czchowska. Tu przybywały siostry rozproszone podczas wojny. Matka Łucja kierowała je do pracy na istniejących placówkach lub organizacji nowych. Siostry osiedlały się na Ziemiach Odzyskanych, gdzie od podstaw organizowały sierocińce, przedszkola oraz kursy kroju i szycia.

Po przejęciu władzy przez komunistów zaczęto stopniowo usuwać siostry i księży z dotychczasowych miejsc pracy. Odbierano siostrom ich dzieła prowadzone w duchu charyzmatu Zgromadzenia. W latach 1947-1962 obserwujemy przejście sióstr do pracy przy parafii. Ten stan zmienił się, na skutek zdecydowanej postawy społeczeństwa, która doprowadziła w 1980 r. do powstania Solidarności i zmiany systemu. To umożliwiło zgromadzeniom zakonnym powrót do dzieł zgodnych z ich charyzmatem.

Obecnie Zgromadzenie liczy 355 sióstr, które pracują na 44 placówkach w Polsce, Zambii, Kenii, USA, Włoszech, Rosji oraz na Białorusi i Litwie.

s. Brygida Danuta Karwowska, MSF