lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LISTOPAD 2005
nr 11/2005

Tajemnicą spowici

I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową,

bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły.

Ap 21,1

Przemijamy!

Tymczasem Pan mówi: chcę, abyś żył!

Czas się zadumać, bowiem nasza przestrzeń biologiczna kurczy się, ziemskość kruszy się i nieuchronnie przybliża się próg - śmiercią nazywany.

Słabną moce człowiecze, złudną staje się chęć posiadanie, parcieje pycha żywota.

Wchodzimy w lata więdnięcia.

Źdźbło, które zatrzymywało oko, płowieje, a ciało odsłania mapę podążań, którym śmierć stawia tamę jakoby pytając: dokąd to, dokąd?

Człowiecze życie - zanurzone w czasie.

Człowiecze życie - tajemnicą spowite.

Człowiecze życie zmaganiem dookreślane.

Rąbka jego tajemnicy uchylił sam Bóg.

Człowiek bowiem mocą własnego zmagania się nie jest władny odsłonić gościńców swojego życia: czas bowiem krótki, przestrzeń zbyt obszerna.

Ci, którzy wiedzą wiary odkryli horyzonty swojego życia i namierzyli jego kierunki i czas wędrowania odsłonili, zgłosili akces do Bożej Rodziny.

Stali się świadomymi adresatami Listu Bożego - Pisma Świętego posłanego do Ludzkiej Rodziny.

W nim zaś Bóg odsłania dzieje człowieka: jego początek i kres i zaprasza go do współpracy ze sobą.

Trzeba tylko chcieć widzieć Boże dzieła, słyszeć Jego głos i czuć Jego obecność.

Wówczas Zaduszki okażą się być Bożą Bramą uchylającą się tym, którzy "brodząc" w ziemi, sięgnęli Nieba. Dzień zaś Wszystkich Świętych Zgromadzeniem Bożej Rodziny w Domu Ojca.

Oni (bowiem) dostąpili zbawienia w Chrystusie Jezusie razem z wieczną chwałą (2 Tm 2,10).

CG