lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
PAŹDZIERNIK 2005
nr 10/2005

Kolonia 2005

Dlaczego Mędrcy opuścili swoje pałace?

Czemu patrzyli w Gwiazdę i za nią szli?

Dlaczego Małemu Dziecku kłaniali się?

Tymi trzema krótkimi pytaniami rozpoczyna się Hymn XX Światowych Dni Młodzieży, a słowa refrenu: "Venimus Adorare Eum - Emanuel Bóg jest z nami" były mottem, które wspólnie śpiewała młodzież przybyła do Kolonii z ponad 270 krajów świata. Wymowa tych słów jest szczególna, ponieważ to właśnie w kolońskiej Katedrze znajdują się Relikwie Trzech Króli, którzy, prowadzeni przez Gwiazdę, przybyli oddać pokłon Dzieciątku. Papież - Benedykt XVI - mówił, że "Pielgrzymka" jest sensem ludzkiego życia. Na pewnym jej odcinku każdy z nas spotyka Jezusa. Jan Paweł II w swoim Orędziu na XX ŚDM pisał: "W istocie, światło Chrystusa rozjaśniało już umysły i serca Mędrców. "Ruszyli w drogę" (Mt 2, 9) z odwagą udając się na nieznane drogi (...), nie wahali się pozostawienia wszystkiego, aby pójść za przewodem gwiazdy. Dotarli do Betlejem, gdyż pozwolili się jej posłusznie prowadzić. Co więcej, "Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali"(Mt 2, 10). Spotkawszy Jezusa "Inną drogą udali się do swojej ojczyzny"(Mt 2, 12). Te słowa były szczególnym wezwaniem dla nas młodych, aby po odnalezieniu Jezusa w naszym życiu odważyć się, dzięki Bożej Łasce, podążać już inną drogą - drogą, którą jest Syn Boga. "Kiedy spotyka się Chrystusa i przyjmuje się Jego Ewangelię, życie ulega zmianie i jest się wezwanym do dzielenia się z innymi swoim doświadczeniem" - pisze dalej w swoim Orędziu Jan Paweł II.

Światowe Dni Młodzieży to czas podarowany wszystkim Młodym przez Boga i dlatego jest to z wielu względów czas szczególny. Arcybiskup Kolonii- kard. Joachim Meisner, słusznie zauważył, że w tegorocznym spotkaniu uczestniczyć będą dwaj Papieże - "Ten pierwszy to Jan Paweł II, który zaprosił młodzież i teraz będzie 'z góry' wśród nas. I ten drugi Papież - urzędujący Benedykt XVI". Spotkanie w Kolonii było dla nas - młodych ludzi - podziękowaniem za ukochanego przez nas Jana Pawła II oraz czasem wspólnej modlitwy o Jego beatyfikację. Spotkania z Młodzieżą wplotły się bowiem w cały pontyfikat Papieża Polaka. On był naszym niekwestionowanym autorytetem. W Kolonii czuliśmy wyraźnie Ducha Ojca Świętego. Młodzi z innych krajów bezustannie pytali nas Polaków o Jana Pawła II. Dwukrotnie podczas wspólnej podróży pociągiem młodzi z Filipin i z Francji prosili o zaśpiewanie "Barki". "Prosimy, zaśpiewajcie nam tą ulubioną piosenkę Papieża". Kiedy jedna grupa Polaków rozpoczynała, pozostali, stojący nawet w sąsiednich wagonach, natychmiast się włączali. W ten sposób na około 10 minut pociąg wypełniał wspólny śpiew. Niezwykłe - wszyscy pamiętali melodię i nawet nie znając słów nucili razem z nami. To były szczególne chwile - takie proste, ale wspólne podziękowanie młodzieży dla Naszego Kochanego Ojca Świętego. Całe życie większości z nas upłynęło przecież pod znakiem Jego pontyfikatu. Jako podziękowanie młodzież przesyłała też pocztą elektroniczną swoje zdjęcia, z których został ułożony ogromny portret Jana Pawła II, a następnie zawieszony w pobliżu Katedry kolońskiej. Również dzięki temu Kościół był "świadkiem" wspólnoty. Patrzyliśmy na ten wizerunek pielgrzymując do kolońskiej Katedry, a Jan Paweł II zdawał się wtedy mówić do każdego i każdej z nas: "Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć..."

Każda grupa, która przybywała do Kolonii miała swój własny program opracowany przez poszczególne niemieckie diecezje. Grupę Duszpasterstwa Akademickiego z Białegostoku początkowo (12-16.VIII) gościła Diecezja Monachium, natomiast na spotkanie naszego papieża - Benedykta XVI - przygotowywaliśmy się w mieście Solingen , położonym w pobliżu Kolonii. Z Białegostoku na ŚDM wyjechały aż trzy autokary. Nasza grupa duszpasterska pod opieką ks. Jarosława Grzegorczyka i ks.Mariusza Wirkowskiego - liczyła 50 osób. Ksiądz Jarek jest naszym Duszpasterzem Akademickim z Katedry, a Ksiądz Mariusz pracuje obecnie w parafii w Stanach Zjednoczonych. Pośród nas była też grupa młodych polskiego pochodzenia, która na stałe mieszka w Kanadzie.

Pobyt w Bawarii był dla nas wszystkich czasem niezwykłym. W atmosferze ogromnej życzliwości i otwartości rodzin niemieckich, które nas gościły w swoich domach, przygotowywaliśmy się na spotkanie z Ojcem Świętym w Kolonii. Osobiście odebrałam ten czas jako moment budowania wspólnoty. 12.VIII - piątek - był dniem socjalnym. Cały dzień był przeznaczony na pobyt w Szpitalu Dziecięcym lub Domu Starców. Na każdym kroku spotykaliśmy się z niezwykłą serdecznością. Szpital poznawaliśmy zwiedzając poszczególne piętra i sale - każda osoba miała też około 3 godzin na indywidualną rozmowę i zabawę z dziećmi. Wieczorami spotykaliśmy się na wspólnych koncertach, razem z młodymi z różnych zakątków świata. W sobotę - 13.VIII - wyruszyliśmy do stolicy Bawarii. Monachium jest przepięknym miastem. To właśnie w tamtejszej Katedrze kardynałem był Joseph Ratzinger. Obecny Kardynał miasta - Friedrich Wetter powiedział: "Jesteśmy jedną wspólnotą wierzących, pomimo językowej i kulturowej odmienności i wspólnie "przybyliśmy oddać Mu pokłon"( Mt 2,2). Nasz Kościół żyje kiedy czerpiemy siłę z uwielbienia Pana i czcimy Sakramenty Święte".

Do Kolonii pielgrzymowaliśmy właśnie z takim głębokim pragnieniem spotkania Jezusa i oddania mu czci wraz z młodymi z całego świata. W mieście Solingen mieszkaliśmy również u niezwykle gościnnych rodzin niemieckich. W piątek 19.VIII prowadziliśmy katechezę i uczestniczyliśmy we Mszy Świętej pod przewodnictwem Arcybiskupa Częstochowy - Stanisława Nowaka. Już w sobotę wszyscy pielgrzymowaliśmy wspólnie na Marienfeld, aby spotkać się z Piotrem naszych czasów, bo jak powiedział abp Nowak cytując Pismo Święte: "Kto zobaczył Piotra, zobaczył Jezusa". Wieczorne czuwanie było piękne. Benedykt XVI powiedział nam takie proste i najważniejsze słowa: "Jezus Chrystus jest światłem świata i chlebem życia i towarzyszy nam na naszej drodze, wyznaczając jej cel". Na zakończenie Adoracji Ojciec Święty pobłogosławił swoją młodzież Najświętszym Sakramentem. Noc była pogodna ; wbrew temu co przewidywano nie spadła ani jedna kropla deszczu. W nocy wspólnie modliliśmy się w Namiocie Adoracji Eucharystii. Ja spałam zaledwie trzy godziny. Kiedy wstawaliśmy na placu Marienfeld unosiła się mgła. Około miliona młodych czekało od samego świtu na wspólną Mszę Świętą. W homilii Papież mówił o Eucharystii: "Przed świętą Hostią, w której Jezus stał się dla nas chlebem od środka wspierającym i karmiącym nasze życie (por. J 6,35), rozpoczęliśmy wczoraj wieczorem naszą wewnętrzną drogę adoracji. W Eucharystii adoracja winna stać się jednością. Czyniąc z chleba swoje Ciało i z wina swoją Krew Jezus uprzedza swoją śmierć, przyjmuje ją w swym sercu i przemienia w działanie miłości. Jest to, posługując się znanym nam dzisiaj obrazem, rozszczepienie atomu w najgłębszej istocie - zwycięstwo miłości nad nienawiścią, zwycięstwo miłości nad śmiercią. Tylko ten głęboki wybuch dobra, zwyciężającego zło, może wywołać następnie łańcuch przemian, które stopniowo odmienią świat. Wszystkie inne zmiany są powierzchowne i nie przynoszą ocalenia."

Benedykt XVI zwracał się bezpośrednio do każdego z nas: "Wiem, że jako młodzi ludzie dążycie do rzeczy wielkich, że pragniecie się angażować na rzecz lepszego świata. Pokażcie to ludziom, pokażcie to światu, który czeka na takie właśnie świadectwo uczniów Jezusa Chrystusa i który, przede wszystkim dzięki waszej miłości, będzie mógł odkryć gwiazdę, za którą jako wierzący idziemy."

To wezwanie Benedykta XVI i atmosfera tego cudownego czasu z Bogiem i drugim człowiekiem pozostanie w naszych sercach. Na koniec możemy powtórzyć za naszym kochanym Ojcem Świętym - "Idźmy za Chrystusem i przeżywajmy nasze życie jako prawdziwi czciciele Boga! Amen."

Marta Anna Piotrowska