lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
PAŹDZIERNIK 2005
nr 10/2005

Ksiądz Tomasz Żebrowski

Ksiądz Tomasz Żebrowski urodził się w 1877 r. Na razie nie udało się ustalić miejsca urodzenia ani innych danych do wcześniejszego okresu życia ks. Tomasza. Do Seminarium Duchownego w Wilnie wstąpił w 1903 r., a więc mając już 26 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1907 r. Pierwszą placówką jego pracy była parafia Ejszyszki, gdzie przez rok pracował jako wikariusz. W 1908 r. został administratorem parafii Sobotniki w dekanacie wiszniewskim. Była to stara i duża parafia licząca około 6000 wiernych. Piękny kościół murowany pod wezwaniem św. Władysława był świeżo zbudowany przy dużym udziale Janiny i Władysława Umiastowskich z Żemosławia. Niestety, w 1908 r. został usunięty na wygnanie w głąb Rosji (do Jarosławia) proboszcz parafii Sobotniki ks. Józef Borodzicz. Do tego przyczynił się hrabia Ignacy Karol Korwin Milewski, który ożenił się z wdową po Władysławie Umiastowskim, Janiną i gospodarzył w Żemosławiu, a jako parafianin sobotnicki próbował samowolnie zmieniać niektóre rzeczy w kościele, np. w ołtarzu głównym zamiast obrazu Matki Boskiej chciał umieścić figurę św. Władysława. Ksiądz Żebrowski przybył więc do Sobotnik, aby wprowadzić porządek i uspokoić parafian. Widocznie z tego dobrze się wywiązał, gdyż był tu proboszczem aż 24 lata.

W 1932 r. ks. Tomasz objął parafię Wiszniew, a dotychczasowy jej proboszcz, ks. Paweł Bagiński przybył na jego miejsce. Była to bardzo stara parafia, bo założona w 1424 r. i jeszcze większa od sobotnickiej, bo licząca ponad 7000 wiernych. W pierwszym roku pracował sam, a po roku otrzymał do pomocy wikariusza. Pracował tu do wybuchu II wojny światowej. Zaraz po zajęciu tamtych terenów przez władze sowieckie został aresztowany. Razem z nim aresztowano także wójta gminy wiszniewskiej Władysława Kokoszko. Księdza uwięziono za to, że w swoich kazaniach przed wojną przestrzegał wiernych przed bolszewizmem. Padł więc ofiarą denuncjacji, być może kogoś z potajemnie działającego ugrupowania Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi. Wywieziono go archangielskiego obwodu. Tam też został zesłany i wójt, który później znalazł się w Armii gen. W. Andersa Kiedy po agresji niemieckiej na Związek Sowiecki nastąpiła tzw. amnestia, ks. Żebrowskiego nie zwolniono z łagru. Tam pozostawał nadal i, według wszystkich przekazów, tam umarł w 1950 r.

ks. Tadeusz Krahel