lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
WRZESIEŃ 2005
nr 9/2005

Robiąc znak krzyża

Codziennie żegnamy się znakiem krzyża, czasami starannie, z namaszczeniem, innym znów razem pośpiesznie, niemal mechanicznie. Nasza ręka dotyka najpierw czoła, poczym wędruje do dołu, gdyż Chrystus zstąpił z nieba na ziemię, przyjmując ludzką naturę. Następnie przesuwa się z lewa na prawo lub w przypadku prawosławnych i grekokatolików, z prawa w lewo. Na szczęście minęły już czasy, kiedy robiono z tego poważny problem, oskarżając się nawzajem o herezję. Ponieważ zagadnienie to jest nieraz przedmiotem pytań, warto poświęcić mu nieco uwagi.

W sześciu głównych nurtach tradycji chrześcijańskiej (łacińskim, bizantyjskim, aleksandryjskim, antiocheńskim, ormiańskim i chaldejskim) prawa strona uchodzi za symbol dobra, gdyż Chrystus "zasiada po prawicy Ojca" (por. Credo) natomiast w dniu Sądu Ostatecznego sprawiedliwi znajdują się po jego prawej stronie (por. Mt 25, 31-46).

W konsekwencji "lewica" (w tym wypadku nie ma tu żadnych aluzji politycznych) jest symbolem zła. W dniu Sądu Ostatecznego tam właśnie znajdą się potępieni.

Starożytna teologia etiopska mówi, że Zbawiciel wyprowadza nas z ciemności grzechu i błędu do życia w cnocie, które ostatecznie będzie nagrodzone wiecznym z Nim królowaniem. Dlatego robiąc znak krzyża przesuwamy rękę z lewa na prawo.

Według Dictionnaire des Symboles Chrétiens (Słownik Symboli Chrześcijańskich), Genewa 1972, chrześcijanie tradycji bizantyjskiej są zgodni z przydzieleniem sprawiedliwym prawej strony natomiast złym lewej. Ponieważ jednak prawica Chrystusa wydającego wyrok na Sądzie Ostatecznym odpowiada lewicy stojących przed nim ludzi, znak krzyża wykonywany jest z prawa na lewo.

Z kolei zdaniem prof. Borysa Uspenskiego, ruch z prawa na lewo oznacza zwycięstwo nad diabłem, który znajduje się po lewicy człowieka. Wykładający w Neapolu prof. Uspenski poświęcił ostatnio temu zagadnieniu bardzo ciekawą pracę Il segno della croce e lo spazio sacro, perché gli ortodossi si fanno il segno della croce da destra a sinistra, mentre i cattolici da sinistra a destra (Znak krzyża i przestrzeń święta, dlaczego prawosławni robią znak krzyża z prawa na lewo, podczas gdy katolicy z lewa na prawo), Neapol 2005.

W Kościele łacińskim czyli rzymskokatolickim, funkcjonowały długo oba sposoby robienia znaku krzyża. Ostatecznie przeważyło żegnanie się "z lewa na prawo", usankcjonowane w Mszale Rzymskim (1570) przez papieża św. Piusa V. Tak samo jest u protestantów oraz w starożytnych Kościołach wschodnich (tzw. przedchalcedońskich) za wyjątkiem asyryjskiego, a więc u Ormian, Koptów, Etiopczyków i Syryjczyków.

Można by kontynuować nasze rozważanie, zajmując się sprawą układu dłoni przy robieniu znaku krzyża, bo i ta sprawa stanowiła na przestrzeni stuleci pewien problem. Najważniejsze jest jednak, aby był on obecny w naszym codziennym życiu i byśmy zawsze wykonywali go z szacunkiem, gdyż to znak naszego zbawienia.

K. N.