lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
WRZESIEŃ 2005
nr 9/2005

Klerycy wileńscy na syberyjskim szlaku

W drugiej połowie września alumni Wileńskiego Seminarium Duchownego zwykle rozpoczynali nowy rok akademicki. W warunkach wojennych nie wszystkim dane było kontynuować naukę. Niektórzy nie mogli dojechać z okupowanych przez Niemców ziem. Byli też i tacy, którzy znaleźli się w więzieniach sowieckich i zostali wywiezieni na Wschód. Udało się ustalić czterech kleryków wileńskich, wywiezionych na Sybir i tu ich trudne drogi życiowe pragnę przedstawić.

Ksawery Stasiewicz urodził się w 1919 r. na Wileńszczyźnie. W 1939 r. zgłosił się do Wileńskiego Seminarium Duchownego i został przyjęty. Nauki w Seminarium jednak nie rozpoczął, gdyż został uwięziony przez sowietów. Niestety, nie znamy miejsca i czasu uwięzienia. Znalazł się w głębi Rosji, skąd po tzw. amnestii 1941 r. udał się do tworzącej się Armii Polskiej i z nią przeszedł przez Iran i inne kraje, a potem prawdopodobnie walczył w kampanii włoskiej. Bliższych danych na razie o tym okresie nie mam. W 1947 r. wrócił do kraju i wstąpił do Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1952 r. Pracował jako wikariusz w Kocierzewie, Mińsku Mazowieckim i w parafii św. Wawrzyńca w Warszawie. Od 1962 r. był proboszczem w Lutkówce w dekanacie mszczonowskim, gdzie dał się poznać jako wzorowy duszpasterz i gospodarz parafii. W 1972 r. został proboszczem parafii Jakubów. Tu nie pracował długo, gdyż ciężko zachorował i leczył się w szpitalu Dzieciątka Jezus. Zmarł w 1972 r. w Warszawie i tam w kościele św. Wawrzyńca odbyły się uroczystości pogrzebowe.

Piotr Kachno urodził się w 1913 r. w parafii farnej w Lidzie. Prawdopodobnie w tym mieście ukończył szkołę powszechną i gimnazjum. Po maturze odbył służbę wojskową i w 1936 r. wstąpił do Wileńskiego Seminarium Duchownego. W 1939 r. otrzymał tonsurę i 4 niższe święcenia. W chwili wybuchu II wojny światowej był po trzecim roku studiów. W nieznanych okolicznościach został uwięziony i wywieziony na Sybir, skąd w 1941 r. udało się mu dotrzeć do Armii gen. W. Andersa. Kapłanem nie został i dalsze jego losy nie są mi znane.

Aleksander Hołowacz urodził się w 1911 r. w Petersburgu. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, rodzina przeniosła się do Lidy, gdzie Aleksander ukończył gimnazjum. W 1934 r. wstąpił do Wileńskiego Seminarium Duchownego. Do Wilna też przeniosła się jego rodzina. Po wybuchu wojny kontynuował naukę w Seminarium i na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego. Był na piątym roku studiów. W 1940 r. został aresztowany przez policję litewską i przez rok siedział w więzieniu na Łukiszkach. Po zajęciu Wilna przez sowietów w czerwcu 1940 r. został wywieziony do łagru w pobliżu Morza Białego. Stąd po tzw. amnestii udało mu się dostać do Armii Polskiej w Uzbekistanie. Z Armią gen. W. Andersa opuścił Związek Sowiecki i służył w 2 Brygadzie Czołgów. Następnie zwolnił się z wojska i kontynuował studia teologiczne na Uniwersytecie św. Józefa w Bejrucie w Libanie. Tam 3 IX 1944 r. przyjął święcenia kapłańskie. Został kapłanem Archidiecezji Wileńskiej. Po wojnie wyjechał z polskim wojskiem do Anglii i duszpasterzował w polskich obozach w Bodney i Kevedon. Następnie został proboszczem w Brandon i tam pracował do swojej nagłej śmierci w dniu 17 VI 1972 r., gdy jechał na pogrzeb swego parafianina. Za swoją sumienną pracę ks. Hołowacz był odznaczony godnością kanonika. Uroczystości pogrzebowe miały miejsce się w kościele św. Michała w Warszawie. Pochowany został w grobowcu rodzinnym na Powązkach.

Odnotować jeszcze trzeba alumna Leona Godlewskiego, urodzonego w Wasilkowie w 1914 r. W 1939 r. ukończył on drugi rok studiów w Wileńskim Seminarium Duchownym. Zdaje się, że po wybuchu wojny nie kontynuował nauki w Seminarium, ale dlaczego, nie wiem. Czy była to rezygnacja, czy też wojenne losy uniemożliwiły mu kontynuowanie obranej wcześniej drogi. Został wywieziony na Sybir i dalsze jego losy nie są mi znane. Gdyby ktoś mógł udzielić na jego temat informacji, byłbym bardzo wdzięczny.

ks. Tadeusz Krahel