lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
WRZESIEŃ 2005
nr 9/2005

Wykłady Otwarte z Katolickiej Nauki Społecznej - rozmowa z ks. dr. Dariuszem Wojteckim

Przez 3 lata - 24 spotkania - raz w miesiącu - od października do maja. Zawsze w środę - o piątej po południu - przy ulicy Elektrycznej 1, w siedzibie Podlaskiego Oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana. Na łamach W Służbie Miłosierdzia zawsze informowaliśmy Państwa o spotkaniach.

Dziś proponujemy rozmowę z ks. dr. Dariuszem Wojteckim, wykładowcą katolickiej nauki społecznej w Archidiecezjalnym Wyższym Seminarium Duchownym w Białymstoku, współtwórcą programu wykładów otwartych.

Skąd pomysł zorganizowania w Białymstoku wykładów z katolickiej nauki społecznej?

To zasługa ludzi świeckich. Bowiem to oni zwrócili się do mnie z taką właśnie propozycją. Pomysłodawcami wykładów były osoby działające w ramach Podlaskiego Stowarzyszenia Absolwentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Więc była to inicjatywa osób świeckich?

Tak i to jest wspaniałe. Do zorganizowania wykładów przyłączyli się członkowie Akcji Katolickiej, Fundacji Edukacji i Twórczości oraz Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana.

A ze strony duchowieństwa?

Do tworzenia programu zaprosiłem Księdza Biskupa prof. dr?hab. Edwarda Ozorowskiego wraz z Międzywydziałową Katedrą Teologii Katolickiej UwB. Gdy prace nad programem przybrały realny kształt, przedstawiliśmy projekt Księdzu Arcybiskupowi Wojciechowi Ziembie, Metropolicie Białostockiemu. Ksiądz Arcybiskup zaakceptował propozycję i objął patronat nad wykładami. Ze swej strony zająłem się koordynowaniem spotkań od strony formalnej i merytorycznej.

Jaki cel przyświecał tym spotkaniom?

Przede wszystkim stworzenie okazji do poznania doktryny społecznej Kościoła. Cel był jasny i czytelny od samego początku. Chcieliśmy, aby osoby zaangażowane w życie publiczne naszego miasta, regionu, naszej Archidiecezji - politycy, nauczyciele, przedsiębiorcy - miały możliwość uczestniczenia zarówno w wykładach, jak i w dyskusjach po każdym z nich. Ideą wykładów było uczenie poszanowania godności człowieka, zachęcanie do pracy i odpowiedzialności za dobro wspólne, tworzenie płaszczyzny porozumienia i współpracy w oparciu o zasady nauczania społecznego. Od pewnego czasu jest moda na katolicką naukę społeczną, ale niewielu ją zna, a nieliczni stosują ją w życiu społecznym. Naszym podstawowym celem był cel formacyjny, aby ci, którzy faktycznie chcą pogłębić swoją wiedzę w tym zakresie mieli taką okazję.

Czym właściwie jest nauczanie społeczne Kościoła?

Nauczanie społeczne Kościoła jest ogniwem między chrześcijaństwem a cywilizacją współczesną - zajmuje się kulturą pracy, jej brakiem jak i kulturą polityczną, gospodarczą, osiągnięciami technicznymi, ale i groźbą ich ucieczki spod ludzkiej kontroli. W modnych hasłach - więcej, szybciej, dalej, wyżej - dostrzegać można niejedną sprzeczność, zaś sama konsumpcja udogodniona techniką, majątkiem czy władzą nie może być usprawiedliwiona, jeżeli dosięga tylko niektórych. Dopiero poprzez powołanie człowieka widzianego całościowo, czyli według jego "parametru wewnętrznego", jakim jest sumienie, według intuicji moralnej i biorących się z niej zasad i wartości można odpowiedzialnie orzekać o technice i gospodarce, o władzy i posiadaniu. Rozwój zredukowany bowiem tylko do obszarów materialnych obraca się przeciwko tym, którym miał służyć. Stąd też o powołaniu człowieka decyduje jego rozumienie - kim on jest i kim powinien się stawać. Jednostronny obraz człowieka rozstrzygnął w ostateczności o upadku systemów totalitarnych. Dlatego z integralnego wizerunku człowieka, z syntezy jego osobowej jednostkowości i wspólnotowości, z jego odniesienia do Boga wywodzi się całokształt katolickiej nauki społecznej. Wskazuje ona na trwałe podstawy życia społecznego - podstawowe zasady, rządzące tym życiem we współczesnym świecie. Oferuje kryteria oceny rzeczywistości społecznej oraz przedstawia sposoby działania, które mogą naprawić złe struktury i relacje. Nauczanie społeczne Kościoła dotyczy po prostu tego, jak po chrześcijańsku widzieć - oceniać - działać w życiu społecznym. A wymieniając zasady katolickiej nauki społecznej - sprawiedliwość, miłość, dobro wspólne, pomocniczość, solidarność, itp. - mówimy ciągle o ludziach. Tylko ludzie, kierując się zasadami społecznymi, powołują do życia odpowiednie formy współżycia i współdziałania - odpowiednie instytucje społeczne. Otóż rezultat tych przedsięwzięć zależy od ich wiedzy i świadomości, od umiejętności, kultury i wyrobienia moralnego. Wymaga to uczenia się, ćwiczenia i kształcenia.

Jaka jest dziś nasza - polska rzeczywistość społeczna?

To, co dzieje się w Polsce pospolicie nazywamy w dalszym ciągu okresem transformacji. Jest to okres bardzo intensywnych zmian w zakresie życia społecznego, gospodarczego, politycznego i kulturalnego. Z jednej strony cieszymy się, z drugiej zauważamy ogromny kryzys państwa i jego instytucji. Na scenie politycznej bardzo często widzimy starych aktorów, prowadzących nowe gry. Nasza sytuacja jest jeszcze tym gorsza, że nie jesteśmy społeczeństwem obywatelskim, ale coraz bardziej stajemy się elektoratem poszczególnych partii politycznych, do którego raz na cztery lata trzeba się odwołać. Przy złym funkcjonowaniu państwa i jego wielu instytucji obywatele stają się bezsilni wobec traktowania państwa przez polityków jako własności przechodniej, a nie jako dobra wspólnego.

Niech zapanuje duch miłosierdzia, bratniej solidarności, zgody i współpracy oraz autentycznej troski o dobro naszej Ojczyzny - taka była myśl przewodnia spotkań pierwszej edycji wykładów.

Tak, te słowa Jana Pawła II, skierowane do nas podczas pożegnalnego przemówienia na lotnisku w Balicach w czasie ostatniej pielgrzymki do Polski, stały się mottem pierwszego roku. Potraktowaliśmy je jako zaproszenie do pracy na rzecz podstawowych zasad i wartości życia społecznego, do których odwołuje się Kościół. Wśród nich najistotniejsze to: zasada dobra wspólnego, zasada pomocniczości oraz zasada solidarności. Stanowią one twardy rdzeń nauczania społecznego. Jednak nie sposób o nich mówić bez uświadomienia sobie chrześcijańskiej wizji człowieka, która podkreśla jego wyjątkowość i godność. Jan Paweł II napisał: Człowiek jest pierwszą i podstawową drogą Kościoła... Dlatego usprawiedliwiona jest troska Kościoła o to, aby życie ludzkie stawało się coraz bardziej ludzkie, aby wszystko, co na życie się składa, odpowiadało prawdziwej godności człowieka. Stąd temat pierwszego wykładu: Człowiek drogą Kościoła, który wygłosił Ksiądz Biskup Edward Ozorowski.

A kolejne?

Kolejne wykłady dotyczyły moralnego problemu biedy, miłosierdzia - jako zasady życia społecznego, rodziny - podstawowego dobra społeczeństwa. Zastanawialiśmy się również, czy może istnieć świat bez wartości oraz czy może istnieć wolność bez prawdy i sprawiedliwości. Pragnę przypomnieć, że był to rok 2003, okres przedakcesyjny, w związku z tym pojawiła się aktualna wówczas problematyka przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, chociaż nie jest to temat bezpośrednio związany ze społecznym nauczaniem Kościoła.

Mottem drugiej edycji wykładów były słowa Jana Pawła II z adhortacji Ecclesia in Europa: Służyć człowiekowi w społeczeństwie. Jak i kto ma służyć człowiekowi?

Celem i zadaniem każdego człowieka jest służba ludziom, zapewnienie im dzięki wzajemnej współpracy tych dóbr, których nie można osiągnąć samemu. Wszystko w życiu społecznym, nie wyłączając sfery gospodarczej powinno odniesione być do człowieka, ma służyć jego zachowaniu, rozwojowi i doskonaleniu. Człowiek jest celem i drogą wszelkiej działalności ekonomicznej. Doskonaląc samego siebie człowiek jest zdolny do właściwej decyzji moralnej, wówczas ulepsza stosunki społeczne i gospodarcze. Zawsze jednak istnieje niebezpieczeństwo, że poprzez maksymalizację zysku, niepohamowaną żądzę posiadania zostanie zredukowany do roli środka, a nie celu, jakim powinien być sam w sobie.

Katolicka nauka społeczna w szczególny sposób podkreśla pierwszeństwo człowieka przed rzeczą, prawdy przed koniunkturą i sensacją, etyki przed techniką, człowieka przed ideologią, pracy przed kapitałem. Wcielanie w życie społeczne tych zasad można uznać za najważniejsze zadanie w budowaniu ładu społecznego na miarę człowieka i jego możliwości.

Mam nadzieję, że poprzez nasze spotkania również przysłużyliśmy człowiekowi w społeczeństwie.

Czy to właśnie refleksja na temat służby człowiekowi doprowadziła do zadumy nad rodziną w trzeciej edycji wykładów?

Można tak powiedzieć. W trzecim roku spotkań przyświecała nam myśl Jana Pawła II z Listu do Rodzin Gratissima sane: Rodzina drogą Kościoła. W swym nauczaniu nasz umiłowany Ojciec Święty wielokrotnie akcentował ogromne znaczenie rodziny, jej doniosłą rolę spełnianą wobec każdego człowieka w stosunku do społeczeństw, narodów i państw. Często przypominał ludzkości, że jej przyszłość idzie poprzez rodzinę. Nie ulega wątpliwości, że rodzina stanowi fundament życia społecznego. Była też filarem naszej trzeciej edycji wykładów.

Wszystkie trzy edycje Wykładów Otwartych z Katolickiej Nauki Społecznej opierały się na słowach Jana Pawła II - dlaczego, właśnie tak?

Katolicka nauka społeczna rozwijała się bardzo intensywnie za pontyfikatu Jana Pawła II. W jego encyklikach nie ma poczucia nostalgii, nie ma najmniejszego śladu tęsknoty za tym, jak dawniej bywało - zanim pojawiło się nowoczesne państwo i nowoczesna gospodarka. Są w nim jednak przedstawione zagrożenia dla istnienia i rozwoju człowieka, jakie niosą ze sobą współczesna "cywilizacja śmierci" oraz różne kryzysy wolności, prawdy i solidarności.

Ciągłość i rozwój są cechami nauczania papieskiego. Zadanie Kościoła polega na uwrażliwieniu i wyczuleniu na sprawy społeczne, umiejętnym dostrzeganiu, że jakieś zjawisko, z niegroźnego i zawsze obecnego, przekształciło się w proces pilnie domagający się moralnej oceny i interwencji. Osąd ten czasem może być trudny do przyjęcia, a Papież Jan Paweł II czynił to ze zrozumieniem, odwagą i stanowczością.

Logo wykładów również zawiera papieski herb Jana Pawła II.

Tak, na mapie Polski, w miejscu gdzie leży Białystok, a który odwiedził Papież i wygłosił piękną homilię na temat własności w życiu społecznym.

Dziękuję za rozmowę.

Anna Jaworek