lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
SIERPIEŃ 2005
nr 8/2005

Sanktuarium, czyli miejsce święte

Święta WodaZ dawien dawna człowiek starał się spotykać ze swoim Bogiem w miejscu specjalnie do tego przeznaczonym. Świadom swej grzeszności wyznaczał teren - oddzielał sacrum od profanum. Dbał też o to, by miejsce spotkania było godne Tego, który stworzył wszystko.

I dzisiaj, choć Pan Jezus "mieszka" w każdym kościele, szukamy miejsc, gdzie możemy być bliżej Boga. Nawiedzamy miejsca słynące łaskami, ubogacone obecnością cudownego źródełka czy wizerunku. Niektóre z nich zaistniały na skutek niezwykłych wydarzeń, objawień, a inne powstały z inicjatywy ludzi, z potrzeby serc. To sanktuaria.

Dla mnie osobiście takim niezwykłym miejscem jest od lat Jasna Góra. Od momentu pierwszej pielgrzymki przed 30 laty pokochałam to miejsce. Staram się być tam co najmniej raz w roku. Tam czuję się jak w domu, jak u Matki. Przez całe lata zazdrościłam mieszkańcom Częstochowy, że mają u siebie taki Skarb. Przykro mi było, że u nas nie ma tak niezwykłego sanktuarium.

I oto Pan Bóg zechciał zaspokoić moje pragnienia, tęsknoty. Miejsce znane od wieków, ale przez ostatnie dziesięciolecia nawiedzane tylko dwa razy w roku z racji odpustów, ożyło. Przed dziesięciu laty Święta Woda stała się samodzielną placówką duszpasterską. Ten jubileusz budzi wiele wspomnień i zachęca do rzutu oka wstecz na to, co się zmieniło, dokonało przez te lata.

Święta WodaHistoria tego ostatniego etapu rozpoczęła się Nawiedzeniem Maryi w znaku Figury Fatimskiej. Miało to miejsce 22 marca 1996 r. Na to wydarzenie kustosz Świętej Wody ks. Alfred Butwiłowski zmobilizował mieszkańców pobliskich miejscowości. I właśnie od tego momentu gros działań opiera się na wolontariacie. Już w lecie tamtego roku została powołana Służba Sanktuarium. Do jej zadań należało utrzymywanie porządku w kościele i wokół niego, a także obsługa pielgrzymów i tymczasowego stoiska z pamiątkami i dewocjonaliami. Takie były początki : kościółek trochę podniszczony, teren co nieco zarośnięty krzakami, kruszący się mur otaczający kościół i żadnego zaplecza (nawet zakrystii w kościele, nie mówiąc o plebanii). To, co się dokonało, trudno ogarnąć i nie sposób wymienić po kolei. Ale można pokusić się o króciutkie podsumowanie. A więc, co się zmieniło:

- Przedłużenie trasy autobusów komunikacji miejskiej linii 100 oraz przystanek autobusów PKS ułatwiają dotarcie do Sanktuarium.

- Droga od cmentarza do Świętej Wody - poszerzona, okresowo porządkowana i nawet przez jakiś czas oświetlona - służy tym, którzy wolą przybyć do Matki Bożej pieszo.

- Przyjeżdżających wita nowa droga dojazdowa, pętla autobusowa, miejsce parkingowe i figura św. Krzysztofa - patrona podróżujących.

- Usunięty murek sprawił, że teren Sanktuarium rozciągnął się na Błonia Jana Pawła II oraz Górę Krzyży.

- Wykarczowane krzaki i wycięte uschnięte drzewa odsłaniają widok na odnowiony i powiększony o zakrystię kościół. Został on ocieplony, pomalowany, pokryty nowym dachem, nagłośniony. Wstawiono witrażowe okna, odnowiono prezbiterium ( odrestaurowano stary ołtarz i wstawiono ołtarz soborowy), urządzono chór, a wierni mogą siedzieć w nowych ławkach.

- Na wzniesieniu powstała Góra Krzyży z tysiącami krzyży pozostawionymi tu przez pątników i z największym 25-metrowym Krzyżem Pielgrzymów, postawionym tu w Roku Jubileuszowym 2000.

- Przed Górą Krzyży stanął ołtarz polowy, służący do celebracji przy szczególnie licznych zgromadzeniach.

- Kapliczki Tajemnic Bolesnych Różańca, znajdujące się wokół kościoła, zostały odnowione i uzupełnione, a wokół ostatniej kapliczki -Kalwarii - umieszczono końcowe stacje Drogi Krzyżowej.

- Wzdłuż linii odgradzającej teren modlitwy od parkingu i dalej wokół Góry Krzyży umiejscowione są kapliczki Siedmiu Boleści Matki Bożej.

- Obok kościółka stanęła dzwonnica z trzema dzwonami.

- Inaczej wygląda też centralne miejsce naszego sanktuarium: Grota i źródełko. Cieszą oczy odnowione figury Maryi i Bernadetty oraz piękna zieleń między kamieniami Groty.

- W pamiątki i dewocjonalia można zaopatrzyć się w kiosku.

- Postawiono budynek Domu Parafialnego, gdzie znajduje się plebania z kancelarią parafialną, wypożyczalnia książek i kaset wideo oraz kawiarenka.

- Rozpoczęła się budowa kompleksu pielgrzymkowo- turystycznego. Tutaj będą mogły zatrzymywać się grupy nawiedzające nasze Sanktuarium.

To są zewnętrzne zmiany - ważne, bo to wszystko ma służyć lepszemu kontaktowi człowieka z Bogiem, ale nie można nie powiedzieć o tym, co jest duchem tego miejsca, a więc:

- W dni powszednie są odprawiane dwie Msze Święte, a w niedziele celebruje się sześć Mszy Świętych. Tyle jest zaplanowanych w grafiku, ale bardzo często jest ich więcej, ponieważ grupy pielgrzymkowe, które przyjeżdżają tu z całej Polski, także sprawują Eucharystię.

- Nastąpił rozkwit nabożeństw: Koronka do Miłosierdzia Bożego (codziennie przed Mszą Świętą o godz. 15), Prośby i podziękowania (w soboty), Apel Maryjny (od maja do Odpustu wrześniowego codziennie o godz. 21), Dróżki Siedmiu Boleści (w soboty i niedziele), Drogi Krzyżowe na Kalwarii - zwłaszcza w Niedzielę Palmową, tydzień po odpustach i w pierwsze niedziele miesięcy letnich.

- Odpusty trwają teraz kilka dni. Odpust Matki Bożej Bolesnej poprzedzony jest Nowenną trwającą od grudnia do sierpnia (15. dnia każdego miesiąca), a ostatnich siedem niedziel poświęconych jest rozważaniu Siedmiu Boleści Matki Bożej.

-Do Świętej Wody przybywają piesze pielgrzymki z Katedry Białostockiej: Pielgrzymka z krzyżami w sobotę przed odpustem wrześniowym Matki Bożej Bolesnej i Pielgrzymka Kobiet na Dzień Matki, a Piesza Pielgrzymka Różanostocka ma tutaj swój odpoczynek.

- Odbywają się spotkania Rodziny Radia Maryja (1 lub 2 w roku), spotkania różnych grup duszpasterskich połączone najczęściej z postawieniem krzyża lub modlitwą przy postawionym już wcześniej.

- Z tego miejsca, pod przewodnictwem ks. Alfreda, wyruszają pielgrzymki autokarowe i rowerowe do różnych sanktuariów Polski, a także Europy. Na stałe weszły do programu pielgrzymki na Jasną Górę na wejście Pieszej Pielgrzymki Białostockiej, do Wilna, do Lichenia i - oczywiście - do Watykanu.

- Świętą Wodę upodobali sobie szczególnie młodzi ludzie jako miejsce zawarcia związku małżeńskiego. Zgłaszają się tu pary nie tylko z najbliższych miejscowości, ale praktycznie z terenu całej Archidiecezji. Wielu rodziców także spoza parafii przynosi tu swoje dzieci do chrztu. Tymi poczynaniami kieruje pewnie wiara w to, że tutaj łatwiej uprosić Matkę Bożą o opiekę i wstawiennictwo u Boga.

Święta WodaKsiądz kustosz zadbał również o to, aby nawiedzanie Sanktuarium nie ograniczało się tylko do uczestnictwa w nabożeństwach. Tutaj można pożytecznie i miło spędzić więcej czasu, np. przy ognisku albo na boisku sportowym. Do całych rodzin skierowana jest też oferta innych atrakcji: przejażdżki bryczką, samochodzikami, basen. To wszystko po to, odnowić swoje siły duchowe i fizyczne, by wzmacniać więzi rodzinne, by uczyć się spędzać niedziele w sposób właściwy i godny chrześcijanina.

To wszystko, co przedstawiłam, skłania do postawienia kilku pytań, a więc:

Czy doceniam ten dar, jakim jest Święta Woda?

Czy w pełni korzystam z tego daru?

Czy robię coś dla tego miejsca?

Te pytania kieruję przede wszystkim do siebie, ale również do tych, którzy nawiedzają to miejsce i do tych, którzy jeszcze tutaj nie zawitali. Dla nich mam też zaproszenie: Przyjedźcie tu, Matka Boża na Was czeka!

Maria Birbirenko