lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
SIERPIEŃ 2005
nr 8/2005

New Age (cz. 3)

Analiza zjawiska na podstawie watykańskiego dokumentu

Tekst ten jest pomyślany jako zaproszenie dla chrześcijan, aby potraktować New Age poważnie, i jako taki ma on na celu poprosić swoich czytelników o wejście w krytyczny dialog z ludźmi podchodzącymi do tego samego świata z bardzo różnych perspektyw. Duszpasterska efektywność Kościoła w trzecim tysiącleciu zależy w dużej mierze od przygotowania prawdziwych głosicieli przesłania zawartego w Ewangelii.1

Co New Age mówi

o człowieku i Bogu?

New Age nie jest w ścisłym znaczeniu religią, chociaż wiele mówi się w nim o "boskości". W ruchu tym nie istnieje jedno oficjalne sformułowanie czegoś, co przypominałoby doktryny głównych, znanych nam religii, można jednak wyróżnić kilka głównych punktów:

- kosmos jest postrzegany jako organiczna całość;

- jest on ożywiony Energią, która jest również określona jako boska Dusza lub Duch;

- dużą wiarę pokłada się w pośrednictwie różnych duchowych istot - ludzie są zdolni do wspinania się ku niewidzialnym, wyższym sferom i do kontrolowania własnego życia poza śmierć;

- utrzymuje się, że istnieje "odwieczna wiedza", która poprzedza i jest wyższa od wszystkich religii i kultur;

- ludzie podążają za oświeconymi mistrzami. (s. 43)

Na powyższych przesłankach opierają się przekonania przedstawicieli New Age na temat istoty człowieka i Boga.

Podstawowym przekonaniem New Age dotyczącym istoty człowieka jest myśl, że ludzie rodzą się z boską iskrą, która włącza ich w jedność wielkiej Całości. Ludzie są więc postrzegani "jako zasadniczo boscy, pomimo że uczestniczą w tej kosmicznej boskości na różnych poziomach świadomości. Jesteśmy współ-stwórcami - kreujemy naszą własną rzeczywistość." (45-46) Wielu autorów New Age uważa, że sami wybieramy okoliczności naszego życia, nawet chorobę czy zdrowie. Wykreowana przez każdego osobiście jego własna podróż przez życie pozwala zrozumieć, w jaki sposób włączamy się w jedność kosmosu. "Podróż ta jest psychoterapią, a poznanie uniwersalnej świadomości jest zbawieniem. Grzech nie istnieje, jest tylko niepełna wiedza. Tożsamość każdej ludzkiej osoby rozpływa się w uniwersalnym bycie i w procesie kolejnych inkarnacji" (s. 46). Takie podejście wyklucza potrzebę istnienia Objawienia lub Zbawienia z zewnątrz. Przeciwnie człowiek Nowej Ery dąży do doświadczenia zbawienia ukrytego w nim samym (samozbawienia), poprzez opanowanie psychofizycznych technik, prowadzących do ostatecznego zbawienia.

Do wyjaśnienia tego typu doświadczeń "mistycznych" wykorzystuje się psychologię, zwłaszcza psychologię transpersonalną, której podstawowymi pojęciami są: Uniwersalny Umysł, Wyższe Ja oraz kolektywna i indywidualna nieświadomość. Wyższe Ja uważane jest za naszą prawdziwą tożsamość, za pomost między Bogiem jako boskim Umysłem a człowieczeństwem. Duchowy rozwój polega zaś na kontaktowaniu się z Wyższym Ja, które prowadzi do przezwyciężenia wszelkich dwoistości (dualizmów) np. pomiędzy życiem i śmiercią, duszą i ciałem, itp.

Taka koncepcja człowieka narzuca też swoistą koncepcję Boga, który dla przedstawicieli ruchu New Age nie jest ani osobowy, ani transcendentny. Nie jest też Stwórcą ani podtrzymującym świat w istnieniu, ale "bezosobową energią", pozostającą w granicach świata i tworzącą z tym światem "kosmiczną jedność". Można więc powiedzieć, iż w pewnym sensie dla ludzi Nowej Ery wszystko jest Bogiem.

Owa "boska energia" przyjęta świadomie przez człowieka opisywana jest często jako "energia Chrystusowa". W New Age mówi się więc o Chrystusie, ale nie jest to Jezus z Nazaretu. "Chrystus" jest bowiem mianem odnoszącym się do tych osób, które osiągnęły stan świadomości polegający na dostrzeżeniu własnej boskości. Jezus z Nazaretu, według teoretyków New Age, nie był Chrystusem, ale jedną z wielu historycznych postaci, w których objawiła się "Chrystusowa" natura, podobnie jak w przypadku Buddy.

W New Age możemy spotkać się też z pojęciem "Ducha Świętego". Nie jest to jednak trzecia Osoba Trójcy Świętej, ale najbardziej wewnętrzny i osobisty ("psychiczny") poziom, na którym ta "boska, kosmiczna energia" jest "słyszana" przez ludzi?"(s. 48).

W proponowanych przez New Age koncepcjach człowieka i Boga, widoczna jest bardzo wyraźnie próba wywyższenia człowieka, co niszczy prawidłową relację pomiędzy Stwórcą i stworzeniem i co swoją ekstremalną formę osiągnęło w satanizmie. Konsekwencja wywyższania człowieczeństwa, wiąże się bowiem z negacją transcendentnego Boga. Wszystko to dalekie jest od przesłania o pokoju i harmonii, które można znaleźć w Nowym Testamencie. c.d.n.

Joanna Jarzębińska-Szczebiot, Marek Szczebiot

1 Papieska Rada Kultury, Papieska Rada do Spraw Dialogu Międzyreligijnego, Jezus Chrystus dawcą wody żywej. Chrześcijańska refleksja na temat New Age. Kraków, Wydawnictwo "M", 2003, s. 24. W dalszej części odnośniki do cytatów z tego dokumentu będą zawarte w tekście w postaci podania w nawiasie numeru strony.