lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LIPIEC 2005
nr 7/2005

W wakacyjnym rytmie

A On rzekł do nich: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. (Mk 6,31).

Wakacje - wypoczynek, tak wyjaśnia leksykon.

Bóg, kiedy ukończył dzieło stwarzania, którego owocem jesteśmy i my - odpoczął. Tak wieści Biblia (Rdz 2,3).

Z tego trzeba wnosić, że w strukturę człowieka jest wpisany wypoczynek. Jego realizacja ma różne kształty, uwarunkowane osobniczo i przedmiotowo.

Wypoczynek zmierza przede wszystkim do zanurzenia się w przyrodzie, zmiana kontekstu życia wyraża tęsknotę za macierzystym środowiskiem, by poddać regeneracji swoje uposażenia cielesne i sycić moc ducha.

Przeto wakacyjny styl życia nie może być redukowany tylko do przestrzeni ciała, wówczas bowiem wydaje się być głęboką zapaścią egzystencjalną.

Wakacje - to czas odsłaniania i mocowania swojej osobowości: przez osłony ciała dawać świadectwo duchowi.

Formować pion!

Pełzanie bowiem nie jest naszą naturalną postawą.

Niewątpliwie, głęboką przeszkodą w tym dziele byłby luz moralny.

W tym zmaganiu się o własną godność i tożsamość, chleba potrzebujemy.

Chleba biologicznego i Chleba Eucharystycznego.

Chleb biologiczny sami przyrządzamy.

Chlebem Eucharystycznym sam Bóg nas obdarza.

Jeżeli Bóg, mający doskonały wgląd w człowieczą kondycję, zaleca jej sycenie Chlebem Eucharystycznym, to człowiek kojarzący przestrzenie swojego życia, nie będzie temu syceniu oporny.

Wtedy wakacje obrodzą ciała i duszy zdrowiem.

CG