lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
PAŹDZIERNIK 2004
nr 1/2004

Caritas Archidiecezji Białostockiej

Na koloniach we WładysławowieCzy w przyszłym roku też pojedziemy? - pytały dzieci wracające z kolonii letnich Caritas. Czy za rok też nas siostra zabierze? - upewniały się dzieci ze świetlicy socjoterapeutycznej w Domu Matki i Dziecka w Wasilkowie. Pełne radości z opalonymi buziami wracały z wypoczynku tradycyjnie już organizowanego w miesiącach letnich przez Caritas Archidiecezji Białostockiej. W tym roku akcja letnia objęła ponad pięćset dzieci z terenu naszej Archidiecezji, przeważnie z rodzin najuboższych, nierzadko wywodzących się ze środowisk dotkniętych problemem alkoholowym. Kolonie zorganizowane były w trzech miejscowościach: po jednym turnusie w wynajętych ośrodkach w Urlach nad Bugiem i Władysławowie oraz pięć turnusów nad jeziorem w Reglu koło Ełku. Trzydziestka dzieci skorzystała z półkolonii w Białymstoku. Staraniem ks. Andrzeja Horaczego, dyrektora Caritas Archidiecezji Białostockiej, placówka w Reglu była w ostatnim roku wyremontowana; wymieniono dach oraz instalację elektryczną. Prace prowadzono systemem gospodarczym przy dużym udziale mieszkańców Domu dla Bezdomnych. Natomiast przy porządkowaniu pomieszczeń po remoncie i bezpośrednim przygotowaniu domu na przyjazd małych wakacyjnych mieszkańców brała udział młodzież z Ośrodka Terapeutycznego "Metanoia", mieszczącego się w Czarnej Białostockiej. Niektórzy z nich także służyli jako wolontariusze w czasie kolonii pomagając w pracach gospodarczych pani kucharce, wolontariuszce, osobie niezmordowanej, ofiarnej o wielkim sercu i inicjatywie.

Czas wakacji był dla dzieci czasem zabawy i odpoczynku, ale też czasem formacji duchowej. Opiekę sprawowali nie tylko wychowawcy, pielęgniarki, ale także księża i alumni Seminarium Duchownego w Białymstoku, poświęcając swoje wakacje służbie "tym najmniejszym". Dzieci mogły codziennie uczestniczyć we Mszy Świętej, razem z wychowawcami przygotowywały liturgię i uczyły się piosenek i pieśni religijnych. Ofiarowanie czasu dzieciom objętym troską Caritas stało się dla niektórych wolontariuszy już dobrym nawykiem. Nie wyobrażają sobie wakacji bez "Caritasu" - tak skrótowo niektórzy określają akcję letnią. Tylko w te wakacje około 50 wolontariuszy ofiarowało setki swoich godzin innym - dzieciom, którym nieraz na co dzień brak jest towarzyszenia, zainteresowania i opieki dorosłych. "Pojedź z nami na 'Caritas' - zachęcał jeden z tegorocznych uczestników swojego kolegę - "Ksiądz tak dobrze gra w piłkę" - motywował. Widać co dla młodych uczestników było ważne - wychowawca, ksiądz razem z nimi grał w piłkę, modlił się, bawił... - takiego doświadczenia na co dzień ze strony rodziców czy opiekunów nie mają. Ważne są te wakacyjne przeżycia - życzliwości i troski, które pewnie będą nie raz powracać w ciągu pozostałych miesięcy.

Podczas roku szkolnego Caritas Archidiecezji prowadzi dwie świetlice socjoterapeutyczne dla dzieci: w Białymstoku przy ul. Warszawskiej przy Centrali oraz w Wasilkowie przy ul. Białostockiej. Starają się one odpowiedzieć na zapotrzebowanie środowiska, wspomagając rodziny dysfunkcyjne. Wychowawcy i psycholodzy z dużym zaangażowaniem i profesjonalizmem pomagają dzieciom inspirując i ukierunkowując ich działania i zachowania. Bardzo pomocni i mile widziani są tu wolontariusze, ponieważ niejednokrotnie dzieci wymagają indywidualnego prowadzenia; często zdarzają się dzieci nadpobudliwe, które nie umieją sobie radzić z własnymi emocjami. W ramach zajęć dzieci otrzymują posiłki - podwieczorki i nieraz pełne obiady - dar restauracji czy ufundowane przez innych sponsorów. Uczestniczenie w zajęciach świetlicowych jest dobrowolne, daje dzieciom możliwość spędzenia spokojnie i ciekawie czasu, poznania siebie, kształtowania osobowości oraz rozwijania uzdolnień.

Specyficzną placówką i jedyną jak dotąd prowadzoną przez Caritas w Polsce jest Katolicki Ośrodek Wychowania i Terapii Uzależnień "Metanoia", mieszczący się w Czarnej Białostockiej w budynku dawnej Agromy. Do ośrodka przyjmowane są dzieci i młodzież w wieku 13-18 lat, uzależnione od środków psychoaktywnych. Cały cykl terapii trwa 12 miesięcy i jest podzielony na cztery etapy. Kierownik Ośrodka, terapeuci i wychowawcy starają się pomóc młodym ludziom poprzez tworzenie społeczności terapeutycznej, zajęcia edukacyjne, formację duchową, zaangażowanie wychowanków w pracę na rzecz Ośrodka. Wychowankowie, dzięki wpajanej im w czasie terapii otwartości na problemy innych, chętnie angażują się w pracę na rzecz lokalnego środowiska np. organizację obchodów Dni Czarnej Białostockiej, organizację Balu Dobroczynnego na rzecz ratowania Domu Kultury, pracę przy budowie kościoła czy wspomniane już prace na rzecz innych placówek Caritas. W okresie Bożego Narodzenia i Wielkiego Postu młodzież przygotowuje przedstawienia i misteria okolicznościowe. Dzięki terapii młodzi zyskują nowe umiejętności, rozpoznają i rozwijają swoje zainteresowania, uzupełniają zaległości; wszystko to zwiększa ich szansę na adaptację społeczną i zmniejsza prawdopodobieństwo powrotu do nałogu. Przechodzą tu swoistą drogę "ze śmierci do życia".

Inną stale zwiększającą się grupą ludzi, którą Caritas stara się "przywrócić życiu" są ludzie dotknięci marginalizacją przez bezdomność. Z myślą o nich powstał Dom dla Bezdomnych przy ul. Sienkiewicza, noclegownia na ul. Raginisa i w ostatnim roku ogrzewalnia przy ul. Kolejowej. To z myślą i o bezdomnych ks. dyrektor Horaczy "wydeptuje ścieżki" do różnych urzędów i instytucji, szukając sponsorów, by pokryć koszty remontów, zapewnić powodzenie planowanej rozbudowie, tym samym rozluźnieniu i powiększeniu bazy noclegowej.

Aktualnie trwa również remont innej placówki pomocy rodzinie - Domu Matki i Dziecka w Wasilkowie przy ul. Białostockiej 1a. Zgłoszenia do tego Domu napływają nie tylko z terenu naszej Archidiecezji, ale także z innych diecezji, które tego typu placówek nie posiadają, albo gdy zgłoszenia dotyczą sytuacji, gdzie konieczne jest oddalenie się ze środowiska dla bezpieczeństwa członków rodziny dotkniętej przemocą. Dotychczasowe warunki zapewniały jednoczesne schronienie kilkunastu kobietom wraz z dziećmi i młodocianym matkom - kilkunastoletnim dziewczynom, których zaufanie ktoś nadużył, dorastającym tu do swojej roli. Przy okazji konieczności zmiany dachu zniszczonego korozją, nastąpi podwyższenie pomieszczeń strychowych, poprawi to warunki mieszkaniowe i zwiększy wykorzystanie placówki. Zarysowujący się wyraźnie kryzys rodziny i brak właściwych zabezpieczeń prawnych coraz bardziej wymaga wrażliwych oczu - spojrzenia miłosierdzia i wielu konkretnych działań na rzecz ludzi przeżywających trudne problemy i dramaty życiowe.

Pracę wszystkich placówek i wszelkie akcje Caritas np. "Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom", "Znicz", "Wielkanocne chlebki miłości", "Kromka chleba", "Pomoc ofiarom klęsk żywiołowych i wojen", obecnie "Pomoc ofiarom terroryzmu w Osetii", i inne akcje koordynuje Centrala mieszcząca się przy ul. Warszawskiej 32, tutaj odbierane są dziesiątki telefonów dziennie, pism, sporządzane sprawozdania, tu przychodzą ludzie z najróżniejszymi problemami, tu można dokonać wpłat czy uzyskać informacje dotyczące możliwości włączenia się w nasze akcje i prace w charakterze wolontariatu. Tu także w punkcie charytatywnym potrzebujący otrzymują doraźną pomoc: odzież, żywność, pomoc w wykupieniu leków, porady związane z problemem alkoholowym, a migranci i uchodźcy pomoc i doradztwo prawne w Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom.

Pracownicy Caritas zdają sobie sprawę z tego, że wszystkie działania skazane byłyby na niepowodzenie, gdyby nie setki wolontariuszy z zespołów charytatywnych, parafialnych i szkolnych kół Caritas oraz tysiące ludzi dobrej woli obdarzone wyobraźnią miłosierdzia dzielący się tym co posiadają nieraz swym "wdowim groszem"; np. emeryt co miesiąc użyczający ze swego niewielkiego funduszu ofiarę na rzecz potrzebującej rodziny, rodzice, którzy wraz z dziećmi przynoszą odzież i uczą dzieci dzielić się z innymi zabawkami - to tylko przykłady. Liczy się każdy gest serca, zrozumienie, dobre słowo i każda złotówka, która nieraz osuszy łzy strapionych czy przywróci dziecku uśmiech.

Kościół jak dobra matka pragnie uczulić serca swych dzieci na problemy wszystkich członków wielkiej rodziny ludzkiej, tych dobrze i źle się mających. Stąd corocznie ogłasza tydzień miłosierdzia. Obecny 60. Tydzień Miłosierdzia wzywa do "Naśladowania Chrystusa w posłudze hospitacyjno-paliatywnej". Obchodzony jest pod hasłem "Życiem otulana śmierć" przywołuje na myśl wszystkich objętych opieką hospitacyjno-paliatywną i tych, którzy tej opieki potrzebują i na nią oczekują. Choć nasza Caritas nie prowadzi hospicjum to problemu tego częstokroć dotykają wszystkie opiekunki i pielęgniarki zatrudnione w 9 Stacjach Opieki: w Białymstoku, Choroszczy, Gródku, Krynkach, Kuźnicy, Nowym Dworze, Sidrze, Sokółce, Szudziałowie. Małe białe ople z logo Caritas dobrze są znane w przyległych do Stacji wioskach i oddalonych pojedynczych domostwach, gdzie docierają pracownicy niosąc pomoc, ulgę w cierpieniu i pociechę. W sumie liczba podopiecznych wynosi kilkanaście tysięcy osób bezpośrednio korzystających z pomocy, nie licząc wspieranych pozostałych członków rodzin.

Choć Tydzień Miłosierdzia obchodzimy w terminie od 3 do 9 października, to świadczenie miłosierdzia obowiązuje nas każdego dnia, gdyż w każdej chwili doznajemy miłosierdzia od Boga, który jest "Ojcem miłosierdzia i Bogiem wszelkiej pociechy, Tego, który pociesza nas w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga" (2 Kor 1, 3-4).

Czynienie miłosierdzia nie dotyczy tylko Caritas - instytucji powołanej przez Kościół do pełnienia w jego imieniu działalności dobroczynnej, ale dotyczy każdego wierzącego, a otwarte oczy i dostrzeganie potrzeb i problemów innych jest obowiązkiem i przywilejem każdego człowieka zgodnie z pouczeniem: "Co chcecie aby ludzie wam czynili i wy im czyńcie."

s. Krystyna W., CSFN